Polacy marzą o latte w kawiarnianym ogródku. Prawie połowa chce otwarcia gastronomii [SONDAŻ]

Od października lokale gastronomiczne mogą sprzedawać wyłącznie dania na wynos. Polacy coraz gorzej znoszą ten długi lockdown. Ponad 45 proc. badanych uważa, że rząd powinien najszybciej otworzyć gastronomię serwującą dania i napoje na zewnątrz - informuje "Rzeczpospolita".
Zobacz wideo

IBRiS zapytał na zlecenie "Rzeczpospolitej" o kolejność, w jakiej rząd powinien zdaniem respondentów zdejmować kolejne obostrzenia. Jak wynika z sondażu, który cytuje dziennik, 45,3 proc. badanych uważa, że rząd powinien najszybciej otworzyć gastronomię serwującą dania i napoje na zewnątrz. Kolejne niespełna 33 proc. marzy o otwarciu wszystkich lokali - wskazuje dziennik.

Za otwarciem całej gospodarki, jak wskazuje "Rz", opowiada się 33,6 proc. respondentów, a na otwarcie galerii handlowych wskazuje 35,3 proc. ankietowanych. Z kolei 32,1 proc. chciałoby uprawiania sportu bez ograniczeń. Niespełna 14 proc. wskazuje natomiast na odblokowanie wesel i komunii - podaje dziennik.

Z sondażu dla "Rz" wynika też, że 42,6 proc. ankietowanych opowiada się za odblokowaniem z ograniczeniami instytucji kultury, a 28,8 proc. - za otwarciem klubów fitness, siłowi czy solariów.

Badanie na zlecenie "Rz" przeprowadził IBRiS w dniach 23-24 kwietnia 2021 r. na 1100-osobowej grupie respondentów. Metoda badawcza: CATI.

Kiedy koniec lockdownu?

Najprawdopodobniej jutro dowiemy się, jak rządzący chcą luzować obostrzenia. Na razie wiemy, że do końca majówki hotele i pensjonaty mają być zamknięte. W ten sposób rząd chce ograniczyć przemieszczanie się ludzi w czasie długiego weekendu.

Wicepremier odpowiedzialny za gospodarkę - Jarosław Gowin - powiedział wczoraj (26 kwietnia), że jest zdania, iż "do końca maja cała polska gospodarka powinna być uwolniona". Dodał, że można pomyśleć o otwarciu, w rygorach sanitarnych, np. ogródków restauracyjnych czy o dostępie puli miejsc w hotelach.

DOSTĘP PREMIUM