Czarnek odpowiada na obawy uczniów: Take it easy. Stres towarzyszy człowiekowi w życiu

Każdy dzień nauki stacjonarnej jest na wagę złota. Stres to jest rzecz, która towarzyszy człowiekowi w życiu, ale nie należy go wyolbrzymiać, "take it easy" - powiedział w czwartek minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek, odpowiadając na obawy uczniów związane z powrotem do szkół.
Zobacz wideo

Szef MEiN był pytany na konferencji prasowej m.in. o wątpliwości związane z powrotem do stacjonarnej nauki w szkołach. Przytoczono na niej treść petycji podpisanej przez kilka tysięcy uczniów, którzy zwracali uwagę, że taka sytuacja przysporzy im więcej stresu i nie pozwoli skupić się na egzaminach.

- Rozumiem, że petycja została podpisana przez uczniów, mogę do nich zaapelować młodzieżowo: take it easy. Stres to jest rzecz, która towarzyszy człowiekowi w życiu, ale nie należy tego stresu generalnie wyolbrzymiać. Nikt nie będzie państwa stresował, wszyscy mamy swoje obowiązki w życiu codziennym i do tych obowiązków wracamy również w szkole – powiedział Czarnek.

Przypomniał też swój apel, aby po powrocie do szkół skupić się głównie na odbudowaniu wspólnoty i więzi między uczniami oraz między uczniami i nauczycielami.

- Temu towarzyszą także wymagania dla uczniów, które są standardowe w każdym roku szkolnym. Nie bójmy się obowiązków. Obowiązek to nie stres. Każdy dzień nauki stacjonarnej jest na wagę złota i jest dużo lepszy niż kilka dni nauki zdalnej – powiedział.

Zdaniem ministra edukacji dyskusja, aby uczniowie wrócili do szkół od następnego roku szkolnego jest całkowicie bezzasadna.

Szef MEiN pytany z kolei, czy organizacja nauki hybrydowej pozostanie taka sama jak zimą, wyjaśnił, że zasady nauki hybrydowej od 15 maja przez kolejne dwa tygodnie będą takie, jakie były w ostatnim tygodniu w klasach I-III.

- To znaczy – co najwyżej 50 proc. uczniów w szkole i co najmniej 50 proc. uczniów w nauczaniu zdalnym, naprzemiennie – dodał.

Minister wskazał, że nie ma na razie przesłanek do przesunięcia terminów matur i egzaminu ósmoklasisty.

Dyrektorzy i nauczyciele zdecydują, czy wprowadzą jedną godzinę tygodniowo dobrowolnych zajęć dodatkowych od czerwca, czy od września – powiedział też w czwartek minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek. Dodał, że to samo dotyczy programu wsparcia kondycji fizycznej.

- Ci dyrektorzy i nauczyciele, którzy zdecydują, że to wsparcie dodatkowe w postaci jednej godziny tygodniowo dobrowolnych zajęć dodatkowych chcą realizować od czerwca, będą mieli taką możliwość – zaznaczył szef MEiN i poinformował, że do połowy maja zostaną przygotowane wszystkie szczegóły.

Natomiast – dodał – "ci dyrektorzy i nauczyciele, którzy najpierw będą chcieli rozpoznać warunki i wiedzę uczniów, którą posiedli w czasie nauki zdalnej i na tej bazie organizować zajęcia dodatkowe, będą rozpoczynać je od września".

- To elastyczny system po to, żeby te środki w wysokości 187 mln zł były wykorzystane w sposób jak najbardziej efektywny– podkreślił Czarnek. I dodał, że dokładnie w ten sam sposób zaplanowane jest postępowanie z programem wsparcia kondycji fizycznej – szkoły będą mogły zdecydować, czy uruchomią go w czerwcu, czy we wrześniu.

- Jednym z priorytetów kolejnego roku szkolnego będzie wychowanie do życia w rodzinie, bo chcemy promować ten przedmiot – powiedział Czarnek, przypominając, że każdego roku minister edukacji i nauki przedstawia w rozporządzeniu priorytety na kolejny rok.

Szef resortu edukacji przyznał dalej, że nie będzie to zmieniało podstawy programowej przedmiotu ani liczby godzin. Wyjaśnił, że resort "stawia na promocję tego przedmiotu"

Poruszył też temat tego, że do zajęć obowiązkowych miała by dojść religia bądź etyka- do wyboru. Wskazał, że do tego modelu uda się "dojść dopiero wtedy, kiedy będziemy mieli wystarczającą liczbę nauczycieli etyki i materiały do nauki etyki. Ten proces będzie na pewno trwał kilka lat".

DOSTĘP PREMIUM