Zerwane dachy, zalane drogi. Strażacy walczyli ze skutkami wichur w całej Polsce, a w Tatrach spadł śnieg

Pogoda w tegoroczną majówkę nas nie rozpieszcza. Ponad 1200 razy interweniowali strażacy w niedzielę w całym kraju w związku z przechodzącymi nad Polską burzami i silnym wiatrem. Na Warmii i Mazurach ponad 7 tys. osób nie miało prądu. Natomiast w Tatrach ostatniej nocy spadł śnieg - nie tylko na szczytach gór, ale nawet w Zakopanem. Wiele szlaków jest dzisiaj oblodzonych.
Zobacz wideo

Najwięcej - blisko 800 - interwencji dotyczyło usuwania przewróconych drzew i połamanych gałęzi. Ponad 360 miało związek z lokalnymi podtopieniami dróg i posesji. - Do godziny 23 strażacy w całym kraju interweniowali 1210 razy w związku z frontem burzowym - poinformował w niedzielę późnym wieczorem PAP mł. bryg. Karol Kierzkowski z Państwowej Straży Pożarnej.

Według Kierzkowskiego, najwięcej interwencji odnotowano w województwie dolnośląskim (170), wielkopolskim (138), podkarpackim (131), mazowieckim (127), lubelskim (118), kujawsko-pomorskim (93), warmińsko-mazurskim (79), śląskim (70) oraz małopolskim (68). Strażacy otrzymali ponadto około 40 zgłoszeń dotyczących uszkodzeń budynków mieszkalnych i gospodarczych. Najwięcej z nich, około 30, było na terenie woj. lubelskiego. Nie odnotowano osób rannych.

7 tysięcy osób bez prądu 

W samym woj. warmińsko-mazurskim od niedzieli strażacy usunęli w sumie 115 przewróconych drzew i złamanych konarów z dróg w regionie. Najwięcej interwencji przy wiatrołomach odnotowano w powiecie bartoszyckim i lidzbarskim. - W Konopkach w powiecie piskim wiatr zerwał dach obory - poinformował PAP mł. bryg. Grzegorz Jakubowski z warmińsko-mazurskiej straży pożarnej.

Strażacy byli też wzywani do pompowania wody z 21 posesji i piwnic, podtopionych po opadach topniejącego śniegu. Silny wiatr powodował awarie energetyczne, które są usuwane na bieżąco. - W poniedziałek rano prądu nie miało około 7 tys. odbiorców w regionie. Najwięcej w rejonie Ełku, a także okolicach Górowa Iławeckiego, Korsz, Lidzbarka Warmińskiego i Reszla - powiedziała PAP dyżurna Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego Mariola Janicka.

Wszystkie główne trasy na Warmii i Mazurach są obecnie przejezdne. W nocy na drogach krajowych w rejonie Ostródy, Olsztyna i Lidzbarka Warmińskiego pracowało 15 piaskarek, które usuwały zalegający na jezdni śnieg. - Zgodnie z prognozami spadło do 5 cm śniegu. Teraz już nic się nie dzieje, sprzęt zjechał do bazy - przekazała PAP w poniedziałek GDDKiA w Olsztynie.

Śnieg w Tatrach. Na Kasprowym Wierchu leży ponad 90 cm 

Z koeli na szczytach Tatr w nocy z niedzieli na poniedziałek spadł śnieg, a jego śladowa ilość pojawiła się również nad ranem w Zakopanem. - Na Kasprowym Wierchu leży 90 cm śniegu, temperatura na szczycie w poniedziałek rano wynosiła -6 st. C - poinformował PAP dyżurny Wysokogórskiego Obserwatorium IMGW.

Jak informują służby Tatrzańskiego Parku Narodowego, w wyższych partiach Tatr pokrywa śnieżna jest zróżnicowana, w zależności od wystawy i wysokości. Zalegający na szlakach śnieg jest w większości mokry i grząski, jednak w żlebach po stronie północnej pokrywa śnieżna jest jeszcze twarda. Obowiązuje drugi, umiarkowany stopień zagrożenia lawinowego.

Na niżej położonych szlakach i drogach dojściowych do schronisk występują oblodzenia. Na wielu szlakach występuje błoto pośniegowe oraz kałuże. Na tatrzańskich polanach pojawiły się krokusy.

DOSTĘP PREMIUM