"GW": CBA i policja korzystają z izraelskiej technologii do inwigilacji. Tej samej, której Rosja użyła przeciwko Nawalnemu

"Polskie służby i policja używają szpiegowskich urządzeń i oprogramowania izraelskiej firmy Cellebrite" - informuje "Gazeta Wyborcza". Jak czytamy dalej, tej samej technologii używano w Rosji do inwigilowania współpracowników Nawalnego, korzysta z niej również reżim prezydenta Maduro w Wenezueli. A niedawno ujawniono, że oprogramowanie jest podatne na ataki i może służyć do fabrykowania dowodów.
Zobacz wideo

"Gazeta Wyborcza" ustaliła, że CBA od co najmniej 2013 roku korzysta urządzeń i oprogramowania UFED izraelskiej firmy Cellebrite. "Pozwalają one służbom łamać zabezpieczenia smartfonów i kopiować ich dane. Technologia ta działa na telefony z Androidem i iPhone’y" - czytamy. Z informacji "GW" wynika, że w 2018 roku Centralne Biuro Antykorupcyjne chciało przedłużyć licencję na oprogramowanie i korzysta z minimum trzech urządzeń Cellebrite. Technologii tej ma używać nie tylko CBA, ale również policja i Straż Graniczna. 

Oprogramowanie można kupić za pośrednictwem polskiej firmy Spy Shop z Wrocławia. Nie tylko jako instytucja, ale nawet osoba prywatna. Jak czytamy w "GW", system pozwala na wydobycie wszelkich danych z ponad 4 tysięcy telefonów, smartfonów, tabletów i lokalizatorów GPS. Nie działa jednak zdalnie jak system Pegasus, bo trzeba najpierw fizycznie połączyć telefon komórkowy z urządzeniem Cellebrite, które kopiuje dane.

"Z UFED Cellebrite korzysta m.in. reżim Łukaszenki i policja w Hongkongu do inwigilowania organizatorów protestów demokratycznych. W Rosji służby użyły tej technologii do włamania się do co najmniej 26 tys. telefonów komórkowych" - podaje gazeta. Z oprogramowania korzysta również reżim prezydenta Maduro w Wenezueli czy elitarna antyterrorystyczna jednostka Rapid Action Battalion z Bangladeszu. 

Problem w tym, że technologia Cellebrite okazała się źle zabezpieczona i podatna na ataki, co ujawnił twórca komunikatora Signal Moxie Marlinspike. "Luki w oprogramowaniu ujawnione przez Marlinspike’a mogą służyć za podstawę do podważania dowodów zebranych przez służby. Jedna z nich pozwala nawet na manipulowanie danymi - i może być wykorzystana do wiarygodnego fabrykowania dowodów" - pisze "GW". 

CBA nie opowiedziało jednak na pytania gazety, czy korzysta z Cellebrite. Nie informuje również, do ilu urządzeń włamało się przy wykorzystaniu tej technologii.

DOSTĘP PREMIUM