"Rząd powinien odpowiedzieć na zarzuty". ETPC przekazuje rządowi skargę sędziego Juszczyszyna

Europejski Trybunał Praw Człowieka zakomunikował rządowi skargę sędziego Pawła Juszczyszyna. Sędzia uważa, że zawieszenie go przez tzw. Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego narusza jego prawa gwarantowane w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. - W tej chwili rząd powinien odpowiedzieć na zarzuty - mówił w TOK FM dr Piotr Kładoczny z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.
Zobacz wideo

W lutym ubiegłego roku tzw. Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego zawiesiła sędziego Pawła Juszczyszyna i zdecydowała o obniżeniu mu wynagrodzenia o 40 procent. Kłopoty sędziego zaczęły się, gdy nakazał Kancelarii Sejmu ujawnienie list poparcia kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa. W efekcie prezes olsztyńskiego sądu oraz członek KRS Maciej Nawacki zdecydował o odsunięciu go od orzekania najpierw na miesiąc, a potem Izba Dyscyplinarna zawiesiła sędziego. 

Skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka sędzia Juszczyszyn złożył w sierpniu 2020 roku. Teraz ETPC zakomunikował ją polskiemu rządowi, co oznacza to, że uznał ją za poważną i ważną dla systemu praworządności, a rząd będzie musiał się tłumaczyć. - W tej chwili rząd powinien odpowiedzieć na zarzuty złożone w skardze przez skarżącego, czyli przez pana sędziego Pawła Juszczyszyna - mówił w TOK FM dr Piotr Kładoczny z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Jak dodawał, później w Strasburgu zapadnie decyzja, jak sprawa powinna zostać rozstrzygnięta. 

Jak czytamy na stronie Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, w swojej skardze sędzia postawił zarzuty naruszenia kilku przepisów. "Po pierwsze, wskazał na naruszenie art. 6 ust. 1 EKPC (prawo do sądu) w zakresie, w jakim gwarantuje on prawo do rozpoznania sprawy przez sąd niezależny, bezstronny i ustanowiony ustawą. W tym zakresie skarżący zwrócił uwagę na okoliczności, w jakich doszło do utworzenia Izby Dyscyplinarnej, fakt, że orzekają w niej sędziowie powołani na wniosek tzw. neo-KRS oraz podnoszone argumenty co do jej charakteru jako sądu specjalnego. Skarżący odwołał się także do orzecznictwa Sądu Najwyższego i TSUE" - podaje HFPC. 

"Po drugie, skarżący podniósł zarzut naruszenia art. 8 EKPC (prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego) gwarantującego prawo do ochrony reputacji. Argumentował, że zawieszenie go w czynnościach służbowych oraz stwierdzenia znajdujące się w uchwale Izby Dyscyplinarnej godzą w jego reputację i dobre imię" - czytamy dalej. "Po trzecie, skarżący zarzucił również naruszenie art. 18 (granice stosowania ograniczeń praw) w związku z art. 8 EKPC wskazując, że ograniczenie jego prawa do prywatności nastąpiło dla realizacji celów nieprzewidzianych w tym drugim przepisie, tj. po to, by zastraszyć skarżącego i innych sędziów oraz zniechęcić ich do działań mających na celu weryfikację legalności powołań sędziów nominowanych w upolitycznionej procedurze. Wreszcie, skarżący postawił także zarzut naruszenia art. 1 Protokołu nr 1 do EKPC (ochrona własności) ze względu na niezasadne ograniczenie jego praw majątkowych" - podaje Fundacja. 

DOSTĘP PREMIUM