Ewakuacja budynku Sądu Najwyższego. Frankowicze muszą poczekać na decyzję ws. kredytów

O 10 miało zacząć się posiedzenie Izby Cywilnej Sądu Najwyższego w sprawie kredytów frankowych. Ale zainteresowani orzeczeniem muszą poczekać. Rozpoczęcie posiedzenia się opóźnia z powodu ewakuacji budynku SN - ma zacząć się o 13.
Zobacz wideo

Do rozpoczęcia posiedzenia nie doszło z powodu ewakuacji, która miała związek z informacjami o podłożonych bombach.

Ewakuowano m.in. pracowników Najwyższej Izby Kontroli, Krajowej Rady Sądownictwa i Sądu Apelacyjnego w Warszawie. Wszystkie te miejsca są przez funkcjonariuszy policji sprawdzane.

SN o kredytach frankowych

Już dwa razy przekładano datę posiedzenia SN. Oficjalnie z powodu pandemii. Sędziowie mieli odpowiedzieć w sumie na sześć pytań, zadanych przez pierwszą prezes Sądu Najwyższego. Jedno z nich dotyczy tego, czy w razie unieważnienia umowy o kredyt, bank może dochodzić od klienta wynagrodzenia za korzystanie z jego kapitału. - Frankowicze liczą na to, że sąd zablokuje taką możliwość, a banki liczą, że sąd się wypowie nieklarownie albo postawi taki przecinek, który pozostawi jeszcze wątpliwości co do tego – mówił na antenie TOK FM Maciej Samcik, autor bloga "Subiektywnie o finansach".

Uchwała całej Izby Cywilnej będzie ważną wskazówką dla sądów, które rozpatrują pozwy frankowiczów. Dziś w całym kraju takich spraw jest kilkanaście tysięcy. Wiele z nich zawieszono - właśnie do czasu decyzji Sądu Najwyższego.

Na uchwałę czekają także banki oraz Komitet Stabilności Finansowej. W jego skład wchodzą Ministerstwo Finansów, Narodowy Bank Polski, Komisja Nadzoru Finansowego i Bankowy Fundusz Gwarancyjny.

Posłuchaj rozmowy Wojciecha Kowalika z Maciejem Samcikiem:

DOSTĘP PREMIUM