PiS sięga do kieszeni przedsiębiorców, a rolników nie rusza. "Powinno być sprawiedliwie"

- Popieram pomysł i ideę wyższej składki, ale zawsze podkreślałam, że powinno to być robione sprawiedliwie i proporcjonalnie. Jeśli mówimy o liniowej składce dla przedsiębiorców, to ja się pytam, co ze składką dla rolników? - mówiła w TOK FM dziennikarka medyczna Małgorzata Solecka.
Zobacz wideo

W założeniach przedstawionego przez  Prawo i Sprawiedliwość "Polskiego Ładu" znalazły się również punkty, które dotyczą służby zdrowia. Projekt zakłada, że podwyższona zostanie m.in. składka zdrowotna dla przedsiębiorców, za dwa lata na służbę zdrowia na być przekazywane 6 proc. PKB, a w 2027 roku 7 proc. Małgorzata Solecka, dziennikarka portalu Medycyna Praktyczna i miesięcznika "Służba Zdrowia", zauważała w TOK FM, że problemem jest nie tylko ogólnikowość proponowanych przez PiS rozwiązań w kwestii służby zdrowia, ale też fakt, że wiele z tych obietnic i tak jest już w realizacji. - Zniesienie limitów do specjalistów dla dzieci i młodzieży, to szczęśliwie ustawa o funduszu medycznym uchwalona w ubiegłym roku to zapewniła - podawała przykład. 

- Najważniejsza zmiana to oczywiście pieniądze i składka zdrowotna. To jest zmiana, która dotknie wszystkich, oczywiście w mniejszym lub większym stopniu. Niektórych dotknie w stopniu niewyobrażalnie bolesnym - mówiła, a podwyżkę składki nazywała "groźbą dla przedsiębiorców". - Popieram pomysł i ideę wyższej składki, ale zawsze podkreślałam, że powinno to być robione sprawiedliwie i proporcjonalnie. Jeśli mówimy o liniowej składce dla przedsiębiorców, to ja się pytam, co ze składką dla rolników? To nie może być tak, że ci, którzy prowadzą działalność gospodarczą, są ubezpieczeni w ZUS-ie, będą płacić 3, 4, 5, 10 razy więcej, a rolnicy? - pytała dziennikarka. 

Pod koniec zauważała jeszcze jedną, ważną kwestię. - Te pieniądze, które będą większe w systemie, powinny być wydane w sposób sensowny i taki, który zagwarantuje pacjentom (...) dobrą jakość i dobrą dostępność. Niestety moim zdaniem, i myślę, że duża część ekspertów to zdanie podzieli, ten system, który PiS chce budować, taki etatystyczny, scentralizowany, opleciony wianuszkiem różnego rodzaju funduszów, agencji do rozwiazywania problemów (...), to nie będzie system wydajny - podsumowała. 

DOSTĘP PREMIUM