"Tu mają być rządy narodowe". Szef Solidarności podarł decyzję Trybunału Sprawiedliwości ws. kopalni w Turowie

NSZZ Solidarność oczekuje od rządu nierespektowania decyzji Trybunału Sprawiedliwości ws. kopalni w Turowie. Związkowcy wyrażają też ogólne niezadowolenie z polityki energetycznej prowadzonej przez rząd.
Zobacz wideo

Według przewodniczącego Piotr Dudy rząd ma zbyt łagodne stanowisko ws. prowadzonej przez Wspólnotę transformacji energetycznej, czego - wg niego - kopalnia w Turowie jest ofiarą.

- Związek zawodowy "Solidarność" walczył o to, żeby faktycznie żyć w wolnym demokratycznym kraju, daliśmy wolność Europie i nie tylko Europie i jesteśmy zdziwieni, że wtedy robiliśmy wszystko, żeby odejść od jurysdykcji Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich, a dziś widać, że nas wkładają w łapska związku socjalistycznych republik niemieckich - mówił Piotr Duda. 

Przewodniczący Duda w trakcie konferencji prasowej ostentacyjnie podarł nawet decyzję Trybunału o wydaniu zabezpieczenia i rozrzucił je na podłogę. - Nie będziemy o nic prosić, tylko o solidarność i my mamy te postanowienie, przepraszam, czyli tu - na ziemi. Nie respektujemy tego. Tu mają być rządy narodowe, a nie federacje kolejnych państw - powiedział przy tym. 

Związkowcy z Solidarności nie wykluczają blokady dróg granicznych na przejściach z Czechami i Niemcami na południowo-zachodnim krańcu kraju.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w ubiegły piątek nakazał Polsce natychmiastowe wstrzymanie wydobycia w kopalni odkrywkowej węgla brunatnego Turów, należącej do spółki PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, do czasu merytorycznego rozstrzygnięcia skargi Czech w tej sprawie, czyli wydania wyroku.

Czechy uważają, że kopalnia Turów ma negatywny wpływ na regiony przygraniczne, gdzie zmniejszył się poziom wód gruntowych.

DOSTĘP PREMIUM