Brak dobrowolnej i świadomej zgody nie zostanie wprowadzony do definicji gwałtu. "Regulacje nadmiarowe"

Funkcjonująca w polskim prawie definicja przestępstwa zgwałcenia nie wymaga w chwili obecnej podjęcia działań legislacyjnych w kierunku wskazanym przez Rzecznika Praw Obywatelskich - napisał wiceminister sprawiedliwości Michał Woś w piśmie do RPO.
Zobacz wideo

Pismo wiceministra skierowano w odpowiedzi na wystąpienie RPO Adama Bodnara z lutego br. Wówczas Rzecznik zwrócił się do premiera z postulatem, aby przestępstwo zgwałcenia w prawie karnym było rozumiane jako brak dobrowolnej i świadomej zgody na obcowanie płciowe, nie zaś - jak obecnie - doprowadzenie do niego przemocą, groźbą lub podstępem. "Konieczne jest więc dostosowanie ustawowych znamion przestępstwa zgwałcenia do wiążących Polskę standardów międzynarodowych, stanowiących wyraz tej ostatniej, w tym w szczególności Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej" - podkreślał w lutym Bodnar przywołując zapisy tzw. konwencji stambulskiej.

Obecnie przepis art. 197 Kk głosi, że "kto przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem doprowadza inną osobę do obcowania płciowego, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12". "W przypadku zgwałcenia chodzi o zrozumienie, że ma ono miejsce zawsze, gdy brak jest pozytywnej, czyli świadomej, wolnej, autonomicznej i nieprzymuszonej zgody na zbliżenie" - podkreślał Bodnar w piśmie do premiera Mateusza Morawieckiego.

Wiceminister Woś w piśmie zamieszczonym we wtorek na stronie Biura RPO zaznaczył, że "utrwalona wykładnia art. 197 Kk, która nie wymaga dowodzenia stawiania fizycznego oporu przez pokrzywdzonego, zapewnia należytą ochronę w zakresie ścigania przestępstw naruszających wolność seksualną jednostki i jest zgodna ze standardami przyjętymi w międzynarodowych aktach prawnych".

Odnosząc się do uregulowań międzynarodowych, wiceminister dodał, że "można zatem uznać, że regulacje tzw. konwencji stambulskiej są nadmiarowe, a w kontekście negatywnej oceny jej ideologicznej warstwy całkowicie zasadne jest jej wypowiedzenie, jako że pozostanie to bez żadnego negatywnego wpływu na poziom ochrony, gwarantowany przez narzędzia krajowe".

Jak zaznaczył wiceminister, wbrew twierdzeniom zawartym w piśmie RPO "szereg ustawodawstw europejskich, m.in. w takich krajach jak Austria, Francja, Czechy, Dania, Estonia, Finlandia, Hiszpania, Holandia i Portugalia w zakresie definicji zgwałcenia opiera się na znamionach (...) takich jak przemoc, groźba lub podstęp, czyli podobnie jak w polskiej kodyfikacji karnej".

"W związku z powyższym można stwierdzić, że rozwiązania prawno-karne w zakresie przestępstw przeciwko wolności seksualnej w polskim porządku prawnym spełniają standardy międzynarodowe" - ocenił wiceminister Woś. Jak jednocześnie zapewnił, intencją resortu sprawiedliwości jest "istotne podwyższenie ustawowego zagrożenia karą także w przypadku przestępstw skierowanych przeciwko wolności seksualnej i obyczajności, co będzie stanowić przedmiot osobnej inicjatywy legislacyjnej".

"Pragnę wyrazić nadzieję, że tego typu inicjatywa zasadniczego podwyższenia ustawowego zagrożenia karą za najcięższe przestępstwa na tle seksualnym spotka się pełną aprobatą i pozytywną opinią" - zaznaczył wiceminister w zakończeniu odpowiedzi dla Rzecznika.

DOSTĘP PREMIUM