Sędzia Maciej Nawacki dostał rekomendację Krajowej Rady Sądownictwa do NSA

Zanim odbyło się głosowanie całej neo-KRS, najpierw o kandydaturze wypowiadał się pięcioosobowy zespół konkursowy i od niego sędzia Nawacki pozytywnej rekomendacji nie dostał. Z dwóch zasadniczych powodów.
Zobacz wideo

Maciej Nawacki to prezes Sądu Rejonowego w Olsztynie - to on nie dopuszcza do orzekania sędziego Pawła Juszczyszyna

W konkursie do Izby Gospodarczej Naczelnego Sądu Administracyjnego zgłosiło się 20 kandydatów na trzy wolne stanowiska sędziowskie. Jednym z nich był właśnie Maciej Nawacki.

Neo-KRS większością głosów dała mu rekomendację. Nie zmienia to jednak faktu, że wcześniej nad poszczególnymi kandydaturami pracowały zespoły konkursowe. Pięcioosobowy zespół swojej rekomendacji Maciejowi Nawackiemu nie dał. Głosy się podzieliły - było 3 do 2.

- Przeważył pogląd, że skok z Sądu Rejonowego do Naczelnego Sądu Administracyjnego jest zbyt wysoki. Poza tym, istnieje powszechnie przyjęty pogląd, że członkowie Krajowej Rady Sądownictwa do końca kadencji nie powinni brać udziału w konkursach - tłumaczył sędzia Wojciech Johann z KRS. A Maciej Nawacki jest przecież członkiem rady.

Ostatecznie o tym, czy Maciej Nawacki dostanie nominację do NSA zdecyduje prezydent. I tu... może być niespodzianka, bo jak stwierdził sędzia W. Johann, Kancelaria Prezydenta też wyraziła opinię, że członek KRS nie powinien brać udziału w procedurze konkursowej.

Ostatecznie neo-KRS - większością głosów - rekomendowała kandydaturę Macieja Nawackiego do NSA. Dostał 12 głosów "za", 5 "przeciw" i 4 "wstrzymujące się".

Wcześniej do NSA rekomendowano też innego wzbudzającego kontrowersje kandydata, byłego wiceministra sprawiedliwości, Łukasza Piebiaka.  

DOSTĘP PREMIUM