"Rozliczy panią historia". Adwokat Juszczyszyna napisał list do I prezes Sądu Najwyższego

Pełnomocnik sędziego Pawła Juszczyszyna wystosował do Małgorzaty Manowskiej wezwanie. "Nie spodziewałem się, że list o takiej treści będę kierował do Pani jako nauczyciela akademickiego, który ma obowiązek uczyć studentów prawa, a nie bezprawia ubranego w 'szaty' bezprawnych ustaw" - pisze adwokat w liście do I prezes SN.
Zobacz wideo

W tle sprawy jest postanowienie Sądu Okręgowego w Olsztynie, który - obradując w trzyosobowym składzie - wstrzymał skuteczność oraz wykonalność uchwały Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, czyli sądu, który nie jest sądem. Chodzi o uchwałę sprzed ponad roku, odsuwającą od orzekania sędziego Pawła Juszczyszyna i obniżającą mu wynagrodzenie. Postanowienie zostało wydane jako zabezpieczenie roszczenia sędziego Juszczyszyna skierowanego przeciwko Skarbowi Państwa. Zdaniem sędziego i jego pełnomocników, uchwała nie istnieje, a to oznacza, że naruszane jest dobre imię i godność Pawła Juszczyszyna.

Sąd Okręgowy w Olsztynie nakazał przywrócenie sędziego do pracy, ale wyznaczył również określony obowiązek wobec I prezes Sądu Najwyższego. Nakazał jej mianowicie, by na stronie internetowej SN - do uchwały w sprawie sędziego Juszczyszyna - dodać informację, że jej skuteczność i wykonalność zostały wstrzymane na czas trwania postępowania. Jako że informacja w Internecie nie została zamieszczona, pojawił się list - wniosek przedegzekucyjny do Małgorzaty Manowskiej.

"Winą sędziego są jego niezawisłe orzeczenia"

"Pan sędzia Paweł Juszczyszyn jest już zawieszony przez ponad 475 dni. Jedyną 'winą' sędziego Pawła Juszczyszyna jest Jego wierność ślubowaniu, które złożył jako sędzia sądu powszechnego, że będzie stać na straży prawa. 'Winą' sędziego Juszczyszyna jest to, że wydaje niezawisłe orzeczenia, które nie podobają się władzy wykonawczej. 'Winą' sędziego Juszczyszyna jest, że stosuje Konstytucję i prawo Unii Europejskiej jako sędzia polski i europejski. Pan sędzia Paweł Juszczyszyn jest niszczony jako sędzia i człowiek przez władzę wykonawczą" - pisze do I prezes adwokat Michał Romanowski.

"Rację ma prof. Timothy Snyder, mówiąc że 'Nie da się zniszczyć rządów prawa bez udziału prawników ani urządzić pokazowych procesów bez sędziów' - dowodzi profesor Romanowski. "Nie spodziewałem się, że list o takiej treści będę kierował do Pani jako nauczyciela akademickiego, który ma obowiązek uczyć studentów prawa, a nie bezprawia ubranego w 'szaty' bezprawnych ustaw. Wszak nauczyciel akademicki ma obowiązek zaszczepiać studentom wiedzę, że należy zachęcać do głoszenia odmiennych poglądów prawnych i dyskutować o nich, a nie straszyć wszczynaniem postępowań dyscyplinarnych i karnych za ich głoszenie" - dodaje pełnomocnik sędziego Pawła Juszczyszyna.

"Rozliczy Panią historia"

W liście pojawiło się wezwanie do wykonania postanowienia Sądu Okręgowego w Olsztynie. "W 'szaleństwie' depczącym praworządność w Polsce od 2015 r. staje Pani przed obowiązkiem zastosowania się do postanowienia SO w Olsztynie, z czego rozliczy Panią historia, czyli prawo, które czasami drzemie, ale nigdy nie umiera" - dowodzi pełnomocnik sędziego Juszczyszyna.

Dalej pisze: "Proszę pamiętać, że 'zbroja' prędzej czy później zawsze przegrywa z 'togą', bo rządy prawa są wpisane w naturę człowieka, są w każdym z nas. Potrzeba wolności jest tak silnym motorem działania człowieka, że żadne, nawet najbardziej drakońskie i bezprawne ustawy oraz sankcje, nie są w stanie jej stłumić".

DOSTĘP PREMIUM