PiS jednak nadal szykuje skok na Polską Akademię Nauk. "Chcą kanibalizacji"

PiS wcale nie zrezygnował z planu powołania Narodowego Programu Kopernikańskiego, co miało być początkiem końca Polskiej Akademii Nauk. Projekt jest nadal aktualny i zakłada, że PAN straci swój dorobek, personel, zaplecze materialne. - Za całą szumną opowieścią o wielkiej nowej instytucji zajmującej się w Polsce nauką na światowym poziomie, kryje się polityczno-finansowy skok na potencjał PAN - mówił w TOK FM prof. Adam Leszczyński.
Zobacz wideo

Na początku kwietnia portal OKO.press opublikował przygotowywany w resorcie edukacji i szkolnictwa wyższego projekt ustawy, który zakładał powołanie Narodowego Programu Kopernikańskiego. Jak podkreślano wówczas, ta nowa instytucja miała zastąpić Polską Akademię Nauk. Minister Czarnek bronił się mówiąc, że Narodowy Program Kopernikański jest zupełnie czymś innym niż to, czym zajmuje się PAN. I stwierdził, że prezes PAN "rozsiewa plotki" i powinien "oddać stery komuś, to będzie myślał o przyszłości" tej instytucji. Okazuje się jednak, że projekt nie został zarzucony, a rząd PiS chce go kontynuować. Do tego bardzo niskim kosztem. 

- Rządzący odżegnywali się od tego projektu dość długo. Przez moment nawet kierownictwo resortu nauki twierdziło, że ono w ogóle nie ma z tym projektem nic wspólnego, co jest bardzo zabawne, ponieważ doszli do tego wniosku po kilku tygodniach obrony tego przedsięwzięcia - przypominał prof. Adam Leszczyński z Uniwersytetu SWPS i OKO.press. Jak dodał, teraz ten projekt wrócił jako element "Polskiego Ładu", natomiast z informacji opublikowanych przez "Rzeczpospolitą" wynika, że rząd chce zrobić tę instytucję przede wszystkim bardzo tanio, choć pierwotne założenia były ambitne. 

Jak podaje bowiem "Rzeczpospolita", powstać ma nie tylko Narodowy Program Kopernikański, ale także sieć uczelni pod nazwą "Copernicus Grande Ecole". Nowa uczelnia ma przejąć dorobek części instytutów PAN, ich zaplecze materialne i część personelu. Wszystko to ma sprawić, że "Grande Ecole" wystartuje szybko i już w przyszłym roku będzie kształcić studentów. "Środki zostaną wygospodarowane z restrukturyzacji Polskiej Akademii Nauk. Sama PAN, jeśli taka będzie wola polityczna, ma zostać przebudowana jako archaiczna i całkowicie niefunkcjonalna" - czytamy. 

Prof. Leszczyński mówił w TOK FM, że koszty utworzenia programu i uczelni przerzucono na instytucję, którą program ma "skanibalizować", czyli Polską Akademię Nauk. - Jak rozumiem, część potencjału naukowego instytutów PAN ma zostać przejęty przez Kopernika(...). De facto oznacza to rozmontowanie Polskiej Akademii Nauk, przejęcie dużej części tego, co jest w niej wartościowe - stwierdził. - Ciekawe, co się stanie z resztą (...) np. z instytutami, w których pracują naukowcy z dyscypliny społeczno-humanistycznych często nieprzychylni władzy. To będzie doskonała okazja, żeby zrobić wśród nich czystkę - domyślał się. 

- Instytuty PAN mają swoje budżety, one w przypadku instytutów zajmujących się naukami przyrodniczymi czy technicznymi nie są wcale małe, także w wymiarze międzynarodowym - zauważał. - Tam jest gigantyczny majątek trwały, dużo nieruchomości, są placówki zagraniczne. Jest z czego brać, to nie jest tak, że PAN przez kilkadziesiąt lat swojego istnienia nie zdołał zakumulować majątku, który jest łakomym kąskiem dla polityków - stwierdził. I dodał, że na powołanej takiej instytucji od podstaw potrzebne są gigantyczne pieniądze, dlatego PiS chce przejąć to, co już jest. 

DOSTĘP PREMIUM