Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego wraca do sprawy sędziego Wróbla. Uchylenia immunitetu chce prokuratura

Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego wraca do sprawy odebrania immunitetu sędziemu Włodzimierzowi Wróblowi. Domaga się tego prokuratura, która chce postawić prawnikowi zarzut za błąd, jaki popełnili pracownicy administracyjni. Prof. Wróbel był kandydatem na prezesa SN, mimo tego, że dostał najwięcej głosów od sędziów, to stanowisko - decyzję prezydenta Andrzeja Dudy - objęła Małgorzata Manowska.
Zobacz wideo

Podczas pierwszego posiedzenia ws. wniosku dotyczącego sędziego Włodzimierza Wróbla, członkowie Izby Dyscyplinarnej SN zajęli się wnioskami pełnomocników sędziego, o wyłączenie z orzekania sędziego Adama Tomczyńskiego. Obradom towarzyszyła manifestacja wsparcia dla sędziego Wróbla. Posiedzenie, które odbyło się 6 maja, zakończyło się odroczeniem.

- Gdybyśmy mieli do czynienia z sądem, to mógłbym jakieś przewidywania mieć co do tego, co się wydarzy w toku postepowania. Trudno powiedzieć, jakimi ścieżkami podążają umysłu tak zwanego składu orzekającego - mówił w TOK FM adwokat Michał Wawrykiewicz. I oceniał, że samo rozpoczęcie postępowania przed tzw. Izbą Dyscyplinarną i fakt, że uznaje je prokuratura, jest "skandaliczny". Przypominał, że izba nie jest sądem zarówno w opnii polskich, jak i międzynarodowych organów sądowniczych. - Co więcej, Trybunał Sprawiedliwości w zeszłym roku wyraźne zawiesił funkcjonowanie tejże izby - podkreślał. 

Przed budynkiem SN zebrało się kilkadziesiąt osób, by okazać wsparcie sędziemu. Wśród nich są m.in. była I Prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzata Gersdorf oraz RPO Adam Bodnar. - Bardzo się cieszę, że jest nas tylu i że są wśród nas także sędziowie SN. Pan sędzia Wróbel jest osobą szczególną. To osoba, która jest autorytetem naukowym, sędziowskim. Za każdym razem, kiedy coś złego przydarza się prof. Wróblowi, to jego studenci są w stanie organizować akcje, okazać poparcie - mówił Rzecznik Praw Obywatelskich

Bodnar podkreślił, że "ta tzw. Izba Dyscyplinarna już dawno nie powinna orzekać". - To, co się tutaj dzieje, jest jawną kpiną - ocenił.

Prokuratura Krajowa chce uchylenia immunitetu łącznie trzem sędziom Sądu Najwyższego, którym zamierza postawić zarzuty - chodzi o Włodzimierza Wróbla, Andrzeja Stępkę i Marka Pietruszyńskiego. Zdaniem prokuratury, sędziowie doprowadzili do bezprawnego pobytu dwóch osób w zakładach karnych. Prokuratura Krajowa podkreśliła, że po ewentualnym uchyleniu przez Izbę Dyscyplinarną SN immunitetów tym sędziom, prokuratura zamierza postawić im zarzuty nieumyślnego niedopełnienia obowiązku rozstrzygania spraw zgodnie z obowiązującymi przepisami.

DOSTĘP PREMIUM