Jest uzasadnienie sądu do głośnej decyzji w sprawie sędziego Juszczyszyna

"Rzeczpospolita Polska nie działa w próżni traktatowej. Przyjęte w traktacie akcesyjnym zobowiązania nakładają na wszystkie organy państwa, w tym na sądy, obowiązek respektowania prawa unijnego, któremu przyznano prymat nad krajowym" - czytamy w uzasadnieniu Sądu Okręgowego w Olsztynie. To decyzja wstrzymująca wykonalność uchwały Izby Dyscyplinarnej.
Zobacz wideo

Chodzi o precedensowe postanowienie, które zapadło jako zabezpieczenia roszczeń sędziego. Dotyczyło wstrzymania skuteczności i wykonalności uchwały Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Wstrzymanie jej obowiązywania oznacza, że Paweł Juszczyszyn - w trybie natychmiastowym - powinien wrócić do orzekania i dostawać w całości sędziowską pensję (od ponad roku, na czas zawieszenia, ma ją obniżoną o 40 procent).

Właśnie poznaliśmy uzasadnienie decyzji sędziów Sądu Okręgowego w Olsztynie o zabezpieczeniu roszczeń sędziego Juszczyszyna w procesie cywilnym. Sąd wskazał w nim, że prawo unijne ma w Polsce prymat nad prawem krajowym, co wynika z traktatów.

"Wspólnota stanowi nowy porządek prawnomiędzynarodowy, na rzecz którego państwa członkowskie ograniczyły w określonym zakresie swoje suwerenne prawa. Podmiotami tego porządku prawnego są zarówno państwa członkowskie, jak i ich obywatele" - wskazali sędziowie.

Zdaniem Sądu Okręgowego w Olsztynie, który powołał się na liczne orzeczenia Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, w przypadku sądowego sporu o istnienie prawa podmiotowego chronionego przez prawo wspólnotowe istnieje możliwość wydania zabezpieczenia tymczasowego. I takie właśnie zabezpieczenie zapadło - sąd nakazał przywrócenie Pawła Juszczyszyna do pracy, czego zresztą jego przełożony Maciej Nawacki nie wykonał.

W ramach zabezpieczenia sąd postanowił coś jeszcze - nakazał Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego zamieszczenie w internecie informacji, że  skuteczność i wykonalność uchwały Izby Dyscyplinarnej w sprawie sędziego Juszczyszyna - zostały wstrzymane.

Pierwsza Prezes SN do tej decyzji się nie zastosowała

W wydanym oświadczeniu wskazała, że "nie ma prawa, legalnej możliwości, ani zamiaru ingerowania w treść orzeczeń Sądu Najwyższego opatrując pierwszą stronę ich treści jakimikolwiek informacjami lub dopiskami". Nie dodała jednak, że chodzi o "orzeczenie" Izby Dyscyplinarnej, czyli sądu, który - w myśla stanowiska TSUE, ale też trzech połączonych izb SN - sądem nie jest.

"Opublikowanie uchwały na stronie Sądu Najwyższego oraz utrzymywanie tej publikacji, może rażąco naruszać dobra osobiste powoda" - napisał Sąd Okręgowy w Olsztynie w swoim uzasadnieniu.

DOSTĘP PREMIUM