Strajk ostrzegawczy pielęgniarek i położnych. Na dwie godziny odejdą od łóżek pacjentów

Ok. 40 szpitali w całej Polsce weźmie udział w strajku ostrzegawczym pielęgniarek i położnych, które domagają się zmiany sposobu naliczania wynagrodzeń pielęgniarek na taki, który będzie uwzględniał ich staż i warunki pracy. Oprócz strajku ostrzegawczego planowane są także akcje solidarnościowe i manifestacje pod szpitalami.
Zobacz wideo

Powodem akcji strajkowej jest tzw. ustawa Niedzielskiego, tj. ustawa o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych. Jak czytamy w komunikacie zarządu krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, ustawa ta "nie gwarantuje stabilnych zasad wzrostu wynagrodzeń zasadniczych pielęgniarek, pielęgniarzy i położnych, pomimo licznych sygnałów od członków naszej organizacji związkowej dotyczących rażącego pogorszenia warunków pracy i płacy, trwającego od wielu miesięcy stresu, przemęczenia i wypalenia zawodowego".

Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych domaga się zmiany sposobu naliczania wynagrodzeń pielęgniarek na taki, który będzie uwzględniał ich staż i warunki pracy. Bo teraz więcej zarabiają te z mniejszym doświadczeniem, ale z wyższym wykształceniem, przez co pielęgniarki, które przed laty kończyły szkoły medyczne, czują się poszkodowane.

Przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych Krystyna Ptok poinformowała, że oprócz strajku ostrzegawczego planowane są także akcje solidarnościowe i manifestacje pod szpitalami. Ponadto w centralnych miejscach Warszawy, Białegostoku, Bydgoszczy, Katowic, Kielc, Krakowa, Lublina, Łodzi, Olsztyna, Opola, Pleszewa, Przemyśla, Rzeszowa i Szczecina odbędą się manifestacje.

Rozmowy pielęgniarek z resortem zdrowia

17 maja w Ministerstwie Zdrowia odbyło się spotkanie przedstawicieli resortu z pielęgniarkami i położnymi. Na zaproszenie ministra Niedzielskiego uczestniczyły w nim, oprócz OZZPiP, również przedstawicielki innych związków zawodowych pielęgniarek – OPZZ i Solidarności, co stało się powodem przerwania rozmów.

18 maja zakończyło się nadzwyczajne posiedzenie Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, którego głównym tematem było "ustalenie harmonogramu dalszych działań związanych z prowadzeniem sporów zbiorowych i akcji protestacyjnych na poziomie lokalnym i krajowym po fiasku rozmów z ministrem zdrowia". Ministerstwo Zdrowia przekazało 19 maja, że szef resortu Adam Niedzielski zgłosił na posiedzeniu rządu autopoprawkę, przewidującą przesunięcie grupy pielęgniarek z ukończonymi studiami licencjackimi do grupy płacowej z wynagrodzeniem na poziomie należnym dla pracowników ze studiami magisterskimi.

20 maja do Sejmu trafił rządowy projekt nowelizacji ustawy o najniższym wynagrodzeniu w ochronie zdrowia. Przewiduje on, że od 1 lipca 2021 r. żaden pracownik medyczny oraz działalności podstawowej podmiotu leczniczego nie będzie mógł mieć ustalonego wynagrodzenia zasadniczego na poziomie niższym niż wynikający z ustawy. 20 maja zajęły się nim na wspólnym posiedzeniu komisja zdrowia oraz finansów.

DOSTĘP PREMIUM