Białorusini blokują dojazd do przejścia granicznego w Bobrownikach. "To pokazuje determinację diaspory białoruskiej"

Grupa kilkudziesięciu Białorusinów mieszkających w Polsce i uchodźców z tego kraju rozpoczęła we wtorek akcję blokowania dojazdu do polsko-białoruskiego przejścia granicznego w Bobrownikach. Domagają się zaostrzenia sankcji unijnych wobec władz Białorusi, zaś od tych władz - otwarcia granic dla swobodnego podróżowania obywateli tego kraju. Protest ma potrwać do 12 czerwca.
Zobacz wideo

Blokowanie dojazdu do przejścia w Bobrownikach to zaostrzenie akcji, która pod hasłem "Dla wolnej Białorusi" prowadzona jest w Bobrownikach od soboty. Jej organizatorem jest Narodowy Zarząd Antykryzysowy (NAU), założony przez działaczy antyłukaszenkowskiej opozycji. Uczestnicy - w tym uchodźcy białoruscy mieszkający w Polsce - domagają się zaostrzenia sankcji unijnych wobec władz Białorusi, zaś od tych władz - otwarcia granic dla swobodnego podróżowania obywateli tego kraju.

We wtorek rozpoczęła się akcja blokowania dojazdu do granicy. Jej uczestnicy chodzą po przejściu dla pieszych na drodze wprost prowadzącej do przejścia granicznego. Mają biało-czerwono-białe flagi, antyłukaszenkowskie hasła po białorusku i angielsku, słychać muzykę i wznoszone przez protestujących hasła.

Większych utrudnień w ruchu to nie powoduje, bo na razie przed przejściem nie ma kolejki ciężarówek. Na przejazd czeka po kilka samochodów, które są po pewnym czasie przepuszczane.

W najbliższych dniach możliwe kolejne blokady

W weekend kolejka tirów w Bobrownikach miała kilka kilometrów długości. Koordynatorka NAU Elena Zhivoglod powiedziała dziennikarzom, że wielu kierowców ciężarówek - wiedząc o planowanej akcji blokowania drogi - zmieniło swoją trasę i korzysta przy przekraczaniu granicy np. z sąsiedniego przejścia drogowego z Białorusią - w Kuźnicy.

Nie wykluczyła, że w kolejnych dniach (protest ma potrwać do 12 czerwca) podobna akcja będzie prowadzona na innych polsko-białoruskich przejściach granicznych, właśnie w Kuźnicy czy w Kukurykach (Lubelskie).

Powtórzył to lider NAU, były białoruski dyplomata i minister kultury Paweł Łatuszka. Mówił, że w ostatnich 24 godzinach służby białoruskie wpuściły na swoją stronę ciężarówki oczekujące w kolejce. - Więc już jest wynik, nie ma samochodów, są kierowane na inne przejścia graniczne - mówił, pytany o efekt ich protestu. Zapowiedział, że akcja będzie poszerzana, wymienił również Litwę i Łotwę.

"Co stawiamy za cel, dobicie się do drzwi Komisji Europejskiej, już dało rezultat"

W ocenie Łatuszki, prowadzone od soboty w Bobrownikach działania pozwoliły nagłośnić temat w mediach nie tylko polskich. - Te sygnały docierają do Komisji Europejskiej, wczoraj miałem rozmowę z doradcą kanclerz Niemiec Angeli Merkel i on mi powiedział, że już wie o naszej akcji na granicy. Więc to, co stawiamy za cel, dobicie się do drzwi Komisji Europejskiej, już dało rezultat. Ale teraz czekamy na konkretne kroki - mówił.

W obecności mediów podpisał petycję do rządu Białorusi z apelem o przywrócenie swobodnego ruchu granicznego dla Białorusinów. Dokument ten został przekazany polskim służbom granicznym w Bobrownikach, z prośbą o przekazanie białoruskim.

Podlaski poseł KO Robert Tyszkiewicz, reprezentujący parlamentarny zespół ds. Białorusi podkreślał solidarność parlamentarzystów z protestującymi. - To pokazuje determinację diaspory białoruskiej, że najwyższy czas na działania, a nie tylko na słowa - powiedział o blokadzie.

Mówił też, że zamknięta dla Białorusinów granica jest "symbolem tego, co dzieje się u naszego sąsiada". Zwracał uwagę, że dla mieszkańców regionu ruch z Białorusią ma znaczenie ekonomiczne. - To jest sankcja Łukaszenki wobec Polski (...), wobec tego odpowiedzią również muszą być sankcje - dodał. Podał przykład sektora transportu drogowego; mówił, że skoro sankcje dotykaj± zwykłych ludzi, którzy granicy przekraczać nie mogą, to w odpowiedzi również przepływ towarów powinien być sankcjonowany. - Niech dyktator zrozumie, że to nie będzie tak, że obywatele będą uwięzieni, a biznes będzie 'as usual' - powiedział Tyszkiewicz.

Łatuszka przypomniał o postulatach dotyczących sankcji, jako pierwszy wymieniając pełną izolację polityczną władz białoruskich. Dziękował polskiemu rządowi za dotychczasową pomoc na arenie międzynarodowej i pomoc uchodźcom z Białorusi udzielaną w Polsce. - Ta pomoc jest absolutnie realna, widoczna i bardzo ważna - dodał.

DOSTĘP PREMIUM