"Kaganiec ministra Czarnka". MEN szykuje zmiany, by zwiększyć kontrolę nad szkołami

Ministerstwo Edukacji i Nauki chce mieć większą kontrolę nad szkołami. W wykazie prac legislacyjnych Rady Ministrów pojawił się projekt, który daje szersze uprawnienia kuratorom oświaty. To oni - nominowani przez władzę centralną - mają mieć nie tylko decydujący głos w konkursach na dyrektorów szkół, ale też mogliby ich szybko odwoływać.
Zobacz wideo

Obecnie dyrektorów szkół wybierają komisje, w których samorząd i kuratorium mają po tyle samo głosów. Takie rozwiązanie gwarantuje kompromis w sprawie kandydata.

Resort kierowany przez Przemysława Czarnka proponuje, żeby kurator miał pięć głosów, a samorząd tylko trzy. Takie rozwiązanie pozbawia organ prowadzący szkoły realnego wpływu na wybór kierownika danej placówki.

"Dla zapewnienia prawidłowej realizacji przez szkoły i placówki zadań dydaktycznych, wychowawczych i opiekuńczych niezwykle ważne jest, aby przy podejmowaniu na poziomie lokalnym decyzji w istotnych kwestiach dotyczących funkcjonowania jednostek systemu oświaty kurator oświaty miał znaczący głos" - czytamy w projekcie.

To nie koniec zmian. Kurator oświaty miałby zyskać nowe uprawnienia nadzorcze. Mógłby między innymi wnioskować o odwołanie dyrektora szkoły ze stanowiska, jeśli ten nie zrealizuje jego zaleceń. W myśl nowego projektu, jeśli samorząd nie zwolni go w ciągu dwóch tygodni, zrobi to kurator.

Resort min. Czarnka idzie jeszcze dalej. Chce, żeby kurator decydował też o tym, jakie stowarzyszenia i organizacje wpuścić do szkoły. Program takich lekcji i materiały - np. na temat dyskryminacji mniejszości - miałyby trafiać do kuratora dwa miesiące przed planowanym wydarzeniem. Takie rozwiązanie mogłoby doprowadzić do tego, że w szkołach nie byłoby już np. "Tęczowych Piątków" organizowanych przez  Kampanii Przeciwko Homofobii.

Przedstawiciele ministerstwa piszą wprost, że "przepisy projektowanej ustawy mają na celu wzmocnienie roli organu nadzoru pedagogicznego, w tym w szczególności kuratora oświaty, tak aby jak najpełniej mógł wykonywać powierzone mu ustawowo zadania".

Bat na niepokornych

Nie wiadomo, jakie będą losy projektu, ale wśród nauczycieli i polityków opozycji już słychać głosy, że to zapowiedź końca autonomii dyrektorów i bat na niepokornych. 

Była minister edukacji narodowej Krystyna Szumilas w mediach społecznościowych skomentowała propozycje zmian w prawie oświatowym jako "rozwiązanie z czasów PRL-u". "Zamiast kaganka oświaty - kaganiec ministra Czarnka. Prawnicy uczący o Konstytucji zgody na zajęcia w szkole nie dostaną, ale Ordo Iuris, organizacja walcząca z edukacją seksualną już tak. Rodzice nie będą mieli nic do powiedzenia. Zdecyduje kurator" - napisała.

DOSTĘP PREMIUM