Margot oskarżona o zniszczenie mienia fundacji pro-life. Grozi jej do 5 lat pozbawienia wolności

Prokuratura Okręgowa w Warszawie zakończyła śledztwo przeciwko Margot. Do sądu został skierowany akt oskarżenia, w którym prokuratura zarzuca aktywistce m.in. udział w zbiegowisku, zaatakowanie działacza fundacji pro-life i zniszczenie mienia.
Zobacz wideo

Śledztwo zostało zakończone 10 czerwca, a akt oskarżenia przygotowany przez prokurator z Prokuratury Okręgowej w Warszawie skierowany został do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia. Akt ten dotyczy dwóch osób. To właśnie Margot oraz Zuzanna M. "Łania". 

Przypomnijmy krótko, Margot jest niebinarną aktywistką kolektywu "Stop Bzdurom" działającego od maja 2019 roku. W lipcu ubiegłego roku - wraz z innymi aktywistkami - zawiesiła na warszawskich pomnikach tęczowe flagi. Ale najgłośniej zrobiło się o niej, gdy trafiła do aresztu za zniszczenie samochodu jeżdżącego po Warszawie z homofobicznymi hasłami. 

W akcie oskarżenia - jak poinformowała prokuratura - Margot zarzuca się "popełnienie czynu chuligańskiego polegającego na udziale w zbiegowisku, brutalnym zaatakowaniu działacza fundacji pro life oraz niszczeniu mienia należącego do fundacji pro-life". Śledczy podają dalej, że aktywistka brała udział w zbiegowisku, "którego uczestnicy wspólnymi siłami dopuścili się gwałtownego zamachu na dwóch mężczyzn oraz mienie w postaci samochodu należącego do fundacji".

"Michał S. [Margot - red.] dokonał wspólnie i w porozumieniu z dotychczas nieustalonymi osobami uszkodzenia samochodu poprzez przebicie dwóch opon, pocięcie plandeki, urwanie lusterka, oderwanie tablicy rejestracyjnej, uszkodzenie kamery cofania. Wartość wyrządzonej szkody określono na kwotę przekraczającą 6000 zł" - podała rzecznik warszawskiej prokuratury okręgowej Aleksandra Skrzyniarz i dodała, że ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że oskarżony dokonał "napaści na wolontariusza fundacji, w wyniku czego pokrzywdzony doznał obrażeń ciała skutkujących rozstrojem zdrowia na okres nieprzekraczający 7 dni".

Aktywistka Margot miała również przemocą zmuszać pokrzywdzonego do zaprzestania rejestrowania całego zdarzenia telefonem komórkowym. Druga z oskarżonych - "Łania" - ma odpowiedzieć za czynny udział w opisanym zbiegowisku. 

Margot grozi do 5 lat pozbawienia wolności, a Zuzannie M. do 3 lat.

Protesty w obronie Margot

W związku ze sprawą furgonetki z homofobicznymi hasłami, Margot rok temu została zatrzymana i osadzona w areszcie.

W związku z decyzją o areszcie aktywistki - na początku sierpnia 2020 roku - przed warszawską siedzibą Kampanii Przeciw Homofobii odbył się protest. Protestujący przeszli na Krakowskie Przedmieście, gdzie doszło do starć z policją i zatrzymania łącznie 48 osób. O uwolnienie "Margot" apelowała także m.in. komisarz Rady Europy Dunja Mijatović.

Pod koniec sierpnia areszt tymczasowy został uchylony. Sąd Okręgowy w Warszawie zdecydował o zastosowaniu wobec "Margot" dozoru policji, poręczenia majątkowego w kwocie 7 tys. zł i o przyjęciu poręczenia przez osoby godne zaufania - ks. Adama Bonieckiego, ks. Michała Jabłońskiego, duchownego ewangelicko-reformowanego i rabina Stanisława Wojciechowskiego.

DOSTĘP PREMIUM