Śmiertelny wypadek w Tatrach. Turysta spadł 400 metrów

Śmiertelny wypadek pod Rysami. Turysta najprawdopodobniej pośliznął się na płacie śniegu i spadł ok. 400 metrów.

Do wypadku doszło rano. – O 8.45 ratownicy dostali informację od turysty, który widział, że pewien mężczyzna zsuwa się po twardym, zmrożonym śniegu spod Rysów. Na miejsce poleciał śmigłowiec, po przylocie okazało się, że mężczyzna nie żyje – powiedział dyżurny ratownik TOPR Tomasz Wojciechowski w rozmowie z krakowską "Gazetą Wyborczą". Turysta w najprawdopodobniej pośliznął się na płacie śniegu.

Mężczyzna, który zginął miał ok. 40 lat. Jego ciało zostało odnalezione w okolicach tzw. Buli pod Rysami. Śmigłowcem TOPR-u przetransportowano je do Zakopanego.

Uwaga na śnieg

W wyższych partiach Tatr, szczególnie w miejscach zacienionych i żlebach zalega jeszcze sporo śniegu. Na wysokogórskie wyprawy nadal konieczny jest sprzęt do zimowej turystyki informuje Tatrzańskie Park Narodowy.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM