Osoba z niepełnosprawnością: Czuję się dyskryminowana przez część wydawnictw książkowych

Dwadzieścia pozycji znalazło się na liście nominowanych do Nagrody Literackiej NIKE. Kilka z nich, w tym trzy wydane przez Wojewódzką Bibliotekę Publiczną i Centrum Animacji Kultury w Poznaniu, nie są dostępne ani jako ebook, ani audiobook. - Dopóki jest się sprawnym, to pewnych ograniczeń się nie widzi - mówi pani Dorota, która choruje na stwardnienie rozsiane.
Zobacz wideo

Chodzi m.in. o trzy nominowane do Nagrody Nike tomiki poezji, opublikowane w Poznaniu przez wydawnictwo Biblioteki Publicznej: "Tab_s" Justyny Kulikowskiej, "Sztukę bycia niepotrzebnym" Edwarda Pasewicza oraz "Podwójne wahadło" Jacka Podsiadło. Ale również o powieść Michała Komara "Skrywane" wydawnictwa Czuły Barbarzyńca.

Dorota Cendrowska, z wykształcenia m.in. terapeutka, jest osobą z niepełnosprawnością, choruje na stwardnienie rozsiane. Nie jest w stanie czytać książek w wersji papierowej, choć bardzo by chciała, bo jest wielką pasjonatką czytania. - Byłam zaskoczona, że wśród książek nominowanych do Nagrody NIKE są takie, których nie ma w wersji elektronicznej. Dziś to powinna być norma - mówi pani Dorota. - W jakimś sensie rozumiem, dlaczego tak się dzieje, bo dopóki jest się w pełni sprawnym, pewnych rzeczy się nie widzi - dodaje. Ebook to książka w wersji elektronicznej, którą można czytać przy użyciu specjalnego programu.

Szczególnie zaciekawiła ją nominowana w konkursie poezja. Okazało się jednak, że wszystkie trzy tomiki są z jednego poznańskiego wydawnictwa i nie ma ich w wersji elektronicznej. - To mnie oburzyło podwójnie, bo jest to instytucja publiczna: Wojewódzka Biblioteka Publiczna w Poznaniu. A ja się łudziłam, że być może w związku z nominacjami do NIKE ktoś się tam ogarnie. Dlatego napisałam do kierownika wydawnictwa z pytaniem, czy będzie ebook i dostałam lakoniczną odpowiedź: "Niestety, nie". To przykre - mówi pani Dorota.

Co na to wydawnictwa?

Wojewódzka Biblioteka Publiczna w Poznaniu przekazała nam, że audiobooków czy ebooków nie wydała, bo nie ma na to środków. Dysponuje raczej skromnym budżetem. - Jako wydawnictwo niekomercyjne, dotowane ze środków publicznych, nie dysponujemy dostatecznymi środkami, by obok wersji papierowej książek wydawać także audiobooki - przekazała nam Izabela Przyłuska. - Dodatkowo, wydawanie tomików poetyckich w wersji audio nie cieszy się w Polsce zbyt dużą popularnością, także u odbiorców. Należy jednak zwrócić uwagę na fakt, że jako nieliczni w Polsce staramy się chociaż pojedyncze wiersze udostępniać w wersji audio (na Youtube Biblioteki - przyp. red.), a także organizujemy spotkania on-line z twórcami w czasie, których czytają oni swoje utwory - informuje rzeczniczka placówki.

Po naszych pytaniach w sprawie trzech konkretnych tomików poezji dodała, że być może coś się zmieni. - Pytanie skierowane do nas będzie zapewne inspiracją, aby więcej utworów poetyckich udostępniać w wersji audio - napisała nam Izabela Przyłuska. - W żadnym razie nie dyskryminujemy osób z niepełnosprawnościami. Po prostu jesteśmy wydawnictwem, które funkcjonuje w oparciu o niewielki budżet - dodał Mariusz Grzebalski, kierownik wydawnictwa.

Pani Dorota z argumentem wydawnictwa się nie zgadza. Jak mówi, koszt wydania ebooka nie zwiększa kosztów całości wydania - w przeciwieństwie do wydania audiobooka.

Z kolei Tomasz Brzozowski z Wydawnictwa Czuły Barbarzyńca, które wydało powieść Michała Komara, przekazał nam dobrą informację. - Trwają prace nad przygotowaniem audiobooka oraz e-booka książki "Skrywane", we współpracy z Publio.pl. Mam nadzieję, że w ciągu najbliższych dwóch miesięcy publikacje będą dostępne. Pracujemy również nad udostępnieniem kolejnych naszych tytułów w wersji audio - przekazał nam Tomasz Brzozowski.

- Chciałabym, by coś się zmieniło, ale nie walczę dla siebie. Bo to nie jest tylko moja sprawa. Ja mogę mieć to w nosie. Ale niepełnosprawnych są tysiące. Oczekuje się od nas, że będziemy zawodowo czynni i tacy "hop do przodu", a jednocześnie robi się rzeczy, których nie da się przeskoczyć - mówi pani Dorota. - Moim marzeniem byłoby, aby z zasady nie nominować w konkursach książek które nie są dla wszystkich dostępne - dodaje jeszcze.

Co mówi Konwencja ONZ?

Konwencja o Prawach Osób Niepełnosprawnych przyjęta została przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych 13 grudnia 2006 roku, rząd Polski podpisał ją w roku 2007 roku, a we wrześniu 2012 roku doszło do jej ratyfikacji. Jej celem jest ochrona i zapewnienie pełnego i równego korzystania z praw człowieka i podstawowych wolności przez osoby z niepełnosprawnościami na równi ze wszystkimi innymi obywatelami. Jest w niej mowa m.in. o tym, że nie może być mowy o dyskryminacji kogokolwiek ze względu na niepełnosprawność, bo to "pogwałcenie przyrodzonej godności i wartości osoby ludzkiej".

- Nie mogąc poznać nominowanych książek, mam prawo czuć się wykluczona - mówi pani Dorota. - Moim marzeniem byłoby, aby w konkursach z zasady nie nominować książek, które nie są dla wszystkich dostępne - dodaje nasza rozmówczyni.

DOSTĘP PREMIUM