"To ostatnie wakacje z cenami sprzed roku czy dwóch lat". Ekspert o tym, kto najmocniej dostanie po kieszeni

Według wstępnych szacunków Polskiej Izby Turystyki wzrost kosztów związanych z obsługą klienta jest - średnio - na poziomie 25 proc. - Myślę, że to będą ostatnie wakacje, zarówno w Polsce, jak i za granicą, w których ceny wypoczynku są zbliżone do tych ubiegłorocznych - stwierdził w TOK FM Andrzej Kindler, wiceprezes Polskiej Izby Turystyki.
Zobacz wideo

W biurach podróży zainteresowanie wakacjami rośnie lawinowo - podaje "Rzeczpospolita". Porównując pierwszą połowę czerwca 2021 do tych samych dwóch tygodni 2019 roku, można zauważyć, że poziom rezerwacji jest wyższy aż o 32 proc.

W kraju Polacy najchętniej wybierają morze i góry – Sopot, Kołobrzeg, Białka Tatrzańska, Karpacz. Wśród kierunków zagranicznych dominuje Turcja, a za nią są Grecja, Egipt i Bułgaria. Szybko rośnie popularność Albanii, a słabiej sprzedaje się kontynentalna Hiszpania.

Tegoroczne wakacje będą różniły się od poprzednich. Bo, jak mówił w TOK FM wiceprezes Polskiej Izby Turystyki Andrzej Kindler, więcej Polaków zdecyduje się na wycieczki zarówno krajowe, jak i zagraniczne. Gość EKG unikał jednak deklaracji, czy tegoroczny sezon będzie rekordowy. Jak tłumaczył w rozmowie z Tomaszem Settą, wynika to m.in. z tego, że już wiemy, iż w czasie wakacji mniej będzie w Polsce gości zagranicznych. A to oni stanowili zwykle dużą część turystów odwiedzających duże miasta.

Czytasz? Zacznij SŁUCHAĆ! Teraz możesz zrobić to za 1 zł

- Jednak ogólnie zainteresowanie wakacjami jest bardzo duże, jeśli chodzi zarówno o wyjazdy zagraniczne, jak i krajowe. Zorganizowane wyjazdy dzieci i młodzieży cieszą się dwa razy większym zainteresowaniem niż w zeszłym roku. Turystyka więc naprawdę rusza - podkreślił Kindler.

Czy za wakacje w kraju zapłacimy więcej?

Gość TOK FM przyznał, że w tym roku za wakacyjny wypoczynek trzeba będzie zapłacić więcej. Jak tłumaczył, przez wyższe koszty funkcjonowania obiektów noclegowych: wyżywienia, energii, pracy. - Według wstępnych szacunków Polskiej Izby Turystyki wzrost kosztów związanych z obsługą klienta jest średnio na poziomie 25 proc. Myślę, że to będą ostatnie wakacje, zarówno w Polsce, jak i zagraniczne, w których ceny wypoczynku są zbliżone do tych ubiegłorocznych - uważa wiceszef PIT.

Oczywiście średni wzrost - o ok. 1/4 - nie oznacza, że nie będzie miejsc, gdzie za wypoczynek trzeba będzie zapłacić więcej. Jak wyjaśnił Kindler, dotyczyć to może przede wszystkim najpopularniejszych wśród turystów miejscowości.

Mniej zmiany cen powinni odczuć ci, którzy zarezerwowali noclegi z dużym wyprzedzeniem, nie czekając do ostatniej chwili np. na decyzje rządu w sprawie obostrzeń związanych z epidemią COVID-19. Tacy turyści mogą liczyć nawet na ceny sprzed dwóch lat. - Mamy też dużo rezerwacji przeniesionych z poprzedniego sezonu i dokonanych po ówczesnej cenie. Ale rezerwacje robione w ostatniej chwili będą droższe - podkreślił gość TOK FM.

Dla polskiej branży turystycznej, jak dodał wiceszef PIT, epidemia koronawirusa dla polskiej branży turystycznej przyniosła straty "rzędu 70-80 proc., które będą odrabiane w ciągu dwóch-czterech kolejnych lat".

DOSTĘP PREMIUM