Ważny dla kierowców wyrok TSUE. Chodzi o punkty karne

Prawo Unii dotyczące ochrony danych sprzeciwia się podawaniu do publicznej wiadomości danych dotyczących punktów karnych nałożonych na kierowców za wykroczenia drogowe - orzekł we wtorek Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Zobacz wideo

"Prawo Unii dotyczące ochrony danych sprzeciwia się przepisom łotewskim nakładającym na organ odpowiedzialny za bezpieczeństwo na drogach obowiązek podawania do publicznej wiadomości danych dotyczących punktów karnych nałożonych na kierowców za wykroczenia drogowe" - uznał Trybunał.

Rozstrzygał on sprawę kierowcy z Łotwy, który otrzymał punkty karne za wykroczenia drogowe. Informacja o tym została umieszczona przez tamtejszą dyrekcję bezpieczeństwa drogowego w krajowym rejestrze pojazdów i kierowców.

Zgodnie z łotewskimi przepisami dotyczącymi ruchu drogowego informacje dotyczące punktów karnych nałożonych na kierowców pojazdów wpisanych do tego rejestru są publicznie dostępne i przekazywane wszystkim osobom, które się o to zwrócą. Przy czym nie mają one obowiązku uzasadnienia wniosku.

Trybunał orzekł, że RODO sprzeciwia się przepisom łotewskim. "Konieczność udostępnienia danych osobowych dotyczących punktów karnych za wykroczenia drogowe, w szczególności w świetle celu poprawy bezpieczeństwa na drogach, na który powołuje się rząd łotewski, nie została wykazana. Ponadto ani prawo publicznego dostępu do dokumentów urzędowych, ani prawo do wolności informacji nie uzasadniają takiego uregulowania" - uznał TSUE.

W Polsce każdy sam może sprawdzić liczbę swoich punktów karnych. Można to zrobić na komisariacie albo przez internet (potrzebny jest Profil Zaufany). - Możesz sprawdzić tylko swoje punkty karne. Nie możesz dowiedzieć się, ile punktów ma ktoś inny - czytamy na rządowej stronie Sprawdź swoje punkty karne. 

Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM