Po ulewach w Poznaniu ulice zamieniły się w rwące potoki. IMGW ostrzega przed burzami w nocy

Gwałtowne burze z ulewnym deszczem, a czasem gradem przechodzą przez Polskę. Nawałnica trwająca kilkadziesiąt minut sparaliżowała m.in. Poznań, w którym zalanych jest wiele piwnic i ulic. Samochody stanęły w gigantycznych korkach, bo część niżej położnych ulic jest nieprzejezdnych. Zawaliła się też część dachu nowej hali sportowej.

- Ponad 1,5 tys. zgłoszeń obsługują wielkopolscy strażacy w związku z burzami, które we wtorek po południu przeszły nad regionem – podała PAP mł. bryg. Lucyna Rudzińska z KW PSP w Poznaniu. Przez ulewne deszcze ucierpiał przede wszystkim Poznań i podpoznańskie gminy.

Strażacy interweniowali m.in. w związku z zawaleniem części dachu nowej hali sportowej przy szkole na os. Pod Lipami. W hali w chwili zdarzenia nikogo nie było. Rzecznik prasowy wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak poinformował, że dyrektorka szkoły tuż przed zawaleniem dachu hali zarządziła natychmiastową ewakuację. - Dzięki temu nikt nie ucierpiał. Policjanci pilnują miejsca katastrofy. Jesteśmy w kontakcie z prokuraturą oraz nadzorem budowlanym - podał Borowiak.

We wtorek po południu strażacy zostali wezwani m.in. do podtopionej katedry. Doszło też podtopień w pięciu poznańskich szpitalach. W stolicy regionu wciąż nieprzejezdnych jest wiele ulic, które zamieniły się w rwące potoki. Na ulicach, pod wiaduktami stoją unieruchomione wodą samochody.

Z kilkudziesięciominutowymi opóźnieniami kursuje publiczny transport. Nie kursują tramwaje na trasie PST, bo doszło tam do osunięcia skarpy, uruchomiono komunikację zastępczą.

Na skutek burz w Poznaniu ok. 7 tys. odbiorców zostało pozbawionych energii elektrycznej. Mateusz Gościniak z firmy Enea Operator powiedział, że trwa usuwanie skutków awarii.

IMGW ostrzega przed burzami

We wtorek alert drugiego stopnia przed burzami z gradem i upałem obowiązuje na Podlasiu, Warmii i Mazurach, Mazowszu, Lubelszczyźnie, Podkarpaciu, Śląsku, w Małopolsce, woj. łódzkim, świętokrzyskim i kujawsko-pomorskim. W Wielkopolsce i na wschodnim Pomorzu IMGW ostrzega alertem drugiego stopnia przed burzami z gradem. Z kolei dla woj. opolskiego, dolnośląskiego, południa woj. lubuskiego i zachodu woj. pomorskiego wydano alert pierwszego stopnia, ale tylko przed burzami z gradem.

Przed nami burzowa noc, ale tylko we wschodniej połowie kraju. - W pierwszej połowie nocy będą to burze gwałtowne, z intensywnymi opadami deszczu, z porywistym wiatrem, początkowo także z gradem. W drugiej połowie nocy będzie się to uspokajać, niemniej jednak wciąż możliwe będą porywy wiatru do 90 km/h - powiedziała PAP synoptyk IMGW Anna Woźniak. Jak dodała, sumy opadów nie powinny przekroczyć 30 mm.

Na wschodzie kraju noc będzie jeszcze bardzo ciepła. - Wciąż mamy do czynienia z nocami tropikalnymi. We wschodniej połowie kraju temperatura minimalna wyniesie od 18 stopni do 22 stopni Celsjusza, natomiast w zachodniej połowie kraju - tam, gdzie napłynęła już chłodniejsza masa powietrza - temperatura minimalna wyniesie od 11 do 16 stopni - wskazała.

Tam, gdzie będzie najcieplej, wiatr będzie wiał z kierunków południowych, natomiast w zachodniej połowie kraju będzie to już kierunek zachodni i północno-zachodni.

DOSTĘP PREMIUM