"Panie Ministrze, nie jesteśmy zboczeniem ani dewiacją". Organizatorzy Parady Równości reagują na słowa Czarnka

"Nie obnosimy się z naszą orientacją po ulicach i szkołach, na pewno nie bardziej niż Pan, nosząc na co dzień obrączkę" - piszą w oświadczeniu przedstawiciele Fundacji Wolontariat Równości, organizującej Paradę Równości.
Zobacz wideo

Przedstawiciele fundacji podkreślają, że zwykle nie komentują nieprawdziwych i krzywdzących wobec społeczności LGBT słów, które padają z ust polityków lub powtarzane są w niektórych mediach - w myśl zasady, że polemika z nienawiścią i kłamstwem legitymizuje" osoby, które to stosują.

Tym razem jednak jest inaczej i - jak piszą w oświadczeniu - po słowach wypowiedzianych w TVP Info przez ministra Przemysława Czarnka "nie chcą dłużej milczeć". 

"Panie Ministrze, nie jesteśmy zboczeniem ani dewiacją. Nie obnosimy się z naszą orientacją po ulicach i szkołach, na pewno nie bardziej niż Pan, nosząc na co dzień obrączkę. 70 proc. z nas, nastolatków i nastolatek LGBT w Polsce, ma myśli samobójcze, a połowa z nas depresję - również z powodu takich słów jak Pana" - czytamy w oświadczeniu fundacji.

Aktywiści zapewniają też osoby LGBT, że "nie są sami". Zachęcają do kontaktu, jeśli ktoś potrzebuje wsparcia.

Czarnek o "paradzie tak zwanej równości"

Przypomnijmy krótko, minister Przemysław Czarnek w telewizji rządowej Paradę Równości, która przeszła w sobotę przez Warszawę nazwał "paradą tak zwanej równości". - Bo to z równością nie ma nic wspólnego. Widzieliście tam osobników ubranych dziwacznie, jakiegoś mężczyznę ubranego jak kobieta. Czy to są ludzie normalni państwa zdaniem? - pytał minister edukacji i nauki.

- Ci osobnicy, którzy tam chodzą, to są ludzie, którzy nie zachowują się w sposób zgodny ze standardami i normalnie. To jest demoralizacja publiczna, obraza moralności publicznej. Inteligencja Polaków jest na tyle rozbudowana, że tego typu raporty niemające nic wspólnego z nauką są po prostu obrazą inteligencji - dodawał.

Oświadczenie w sprawie słów Czarnka wydała także Kampania Przeciw Homofobii. "Pełne pogardy względem drugiego człowieka wypowiedzi Czarnka, to kolejny straszak i grożenie palcem w kierunku społeczności LGBT+ w Polsce, którą PiS systematycznie zastrasza już od 3 lat. Nic z tego!" - piszą aktywiści. 

"Dlaczego Minister Czarnek powrócił do swojej homofobicznej narracji akurat teraz? Zrobił to, ponieważ w tegorocznej, dwudziestej już Paradzie Równości udział wziął 50.000 tłum ludzi opowiadających się za równością osób LGBT+.  Ten tłum pokazał, że nie zgadza się na homo- i transfobię władzy i murem staje za każdym gejem, lesbijką, osobą biseksualną, transpłciową, queer, interpłciową, aseksualną, panseksualną i niebinarną żyjącą w Polsce" - piszą dalej przedstawiciele KPH i zapewniają, że minister - mimo prób - "nikogo nie zastraszy". 

Wniosek o odwołanie ministra

Posłowie opozycji złożyli w środę wniosek o odwołanie Przemysława Czarnka. Posłanka Agnieszka Dziemianowicz-Bąk chciała, by minister wytłumaczył się z wypowiedzi dotyczącej uczestników Parady Równości. Zarzuciła Czarnkowi, że dopuścił się "szczucia i obrażania". Gdy przemawiała, posłowie PiS zaczęli bić brawo, zagłuszając jej wystąpienie.

DOSTĘP PREMIUM