Wolność za łapówkę. Znany biznesmen opowiedział o kulisach zatrzymania przez CBA

Jeden z najbardziej znanych polskich biznesmenów Przemysław Krych spędził pół roku w areszcie. W rozmowie z Onetem przekonuje, że przed zatrzymaniem przez CBA, a także niedługo po aresztowaniu złożono mu ofertę korupcyjną. Miał zapłacić 1,5 mln euro w zamian za to, żeby służby i prokuratura zostawiły go w spokoju.
Zobacz wideo

Przemysław Krych jest twórcą funduszu Griffin Real Estate, największego gracza na polskim rynku nieruchomości komercyjnych. Pod koniec 2017 r. biznesmena zatrzymało CBA. Prokuratura zarzuciła mu, że korumpował ówczesnego senatora PiS Stanisława Koguta.

Krych zaprzecza tym oskarżeniom. W wywiadzie dla Onetu mówi, że niedługo przed jego aresztowaniem zgłosił się do niego posłaniec z ofertą korupcyjną. Wskazuje, że to kontrowersyjny przedsiębiorca ze Śląska - Krzysztof Porowski.

Krych relacjonuje, że proponował mu on wyjście na wolność w zamian za 1,5 mln euro. – Dostałem ofertę. Miałem dać pieniądze, a w zamian moje problemy – nie wiedziałem wówczas jakie – miały zniknąć. Jednym słowem, miałem dać pieniądze, a problemy znikną – tłumaczy. 

Oferta miała powracać kilkakrotnie, kiedy biznesmen był już za kratkami. W areszcie spędził pół roku.

Twórca Griffin Real Estate wspomina też o Adamie Hofmanie, byłym rzeczniku PiS. Jak wynika z relacji Krycha, po tym jak wyszedł z aresztu, skontaktował się z nim Hofman i zaproponował spotkanie ze Zbigniewem Ziobrą i jego żoną Patrycją Kotecką, żeby „wszystko sobie wyjaśnić". Krych dodaje, że propozycję odrzucił. 

„Wstrząsający materiał. To pokazuje, że wymiar sprawiedliwości powoli zamienia się w mafię" – skomentował na Twitterze Roman Giertych.

DOSTĘP PREMIUM