Szczecin. Intensywne ulewy zalały samochody. Czy ich właściciele mają szanse na odszkodowania?

Ulewa, która ze środy na czwartek przeszła nad Szczecinem, uszkodziła kilkadziesiąt samochodów. Niektóre z nich w wodzie stały po sam dach. Teraz ich właściciele domagają się odszkodowań, ale - jak się okazuje - to może być trudne.
Zobacz wideo

Intensywne opady deszczu w Szczecinie zaczęły się późnym popołudniem w środę i trwały aż do czwartkowego poranka. W tym czasie spadło 100 litrów deszczu na metr kw. Mieszkańcy miasta mówili, że takiej ulewy nie widzieli od kilkudziesięciu lat.

Woda zalała ulice w centrum Szczecina, podtopiła piwnice i garaże, a także znajdujące się w nich samochody. Wiele z nich zostało poważnie uszkodzonych. Teraz ich właściciele chcą domagać się odszkodowania.

Jednak to, czy dostaną pieniądze, zależy od decyzji ubezpieczycieli, bo nawet AC może nie być gwarancją w przypadku takich anomalii pogodowych, do jakich doszło w Szczecinie. - Nie można się ubezpieczyć od nawalnego deszczu. Jeżeli opady przekraczają normy, to żadna firma ubezpieczeniowa nie wypłaci pieniędzy za uszkodzone mienie - tłumaczy Tomasz Makowski ze szczecińskich wodociągów.

Sytuację właścicieli samochodów dodatkowo komplikuje fakt, że wszyscy oni dostali alert RCB o ulewnych deszczach, więc teoretycznie mogli zareagować, przeparkować auta z podziemnych garaży czy parkingów.

- Jak najbardziej taką procedurę (ubiegania się o odszkodowanie) możemy otworzyć, pytanie tylko, jak do tej sytuacji podejdzie ubezpieczyciel, bo przypomnę, że jeśli coś jest traktowane jako ponadnormatywne, to niestety może się zdarzyć w takich sytuacjach, że ubezpieczyciel powie, iż była to siła wyższa - twierdzi rzecznik prezydenta Szczecina Łukasz Kolasa.

Władze Szczecina nie wykluczają uruchomienia pomocy finansowej najbardziej poszkodowanym przez ulewę.

DOSTĘP PREMIUM