Kobieta, na którą doniósł proboszcz, nie będzie sama przed sądem. Ws. palika z napisem "krzyż" pomogą prawnicy

Kilku prawników oraz miejskich radnych chce pomóc szczeciniance, która ma problemy z prawem, bo wyjęła z ziemi drewniany palik z napisem "krzyż". Postępowanie w tej sprawie prowadzi policja, po donosie od proboszcza.
Zobacz wideo

Nietypową historię pani Aleksandry śledzi szczecińska "Wyborcza". Kobieta - jesienią ubiegłego roku - podczas spaceru z psem natknęła się na drewniany palik z napisem "krzyż", który wystawał z ziemi. Usadowiony był na działce, którą radni - wbrew mieszkańcom - przeznaczyli pod budowę kościoła. Na razie jednak jest to teren, który służy lokalnej społeczności m.in. jako wybieg dla czworonogów.

Po tym, jak kobieta wyjęła z ziemi palik - proboszcz z pobliskiej parafii złożył doniesienie na policję. Ta wszczęła postępowanie w kierunku usunięcia znaku geodezyjnego. Kobieta nie przyjęła pouczenia i nie przyznała się do winy. - Nie wiedziałam, że jest to znak geodezyjny. (...) To był drewniany kołek maźnięty żółtą farbą. Dla mnie był to przedmiot, który stanowił zagrożenie dla innych - mówiła w rozmowie z "GW". Sprawa będzie miała więc swój finał w sądzie.

Do ujawnienia w mediach sprawy, pani Aleksandra chciała się przed sądem bronić sama, bo nie stać jej na prawnika. Teraz dostała dużo ofert pomocy i wsparcia. Jak informuje "Wyborcza", "pomoc pro bono zaoferowało kilku prawników", a wsparcie deklarują także niektórzy szczecińscy radni.

- Bardzo mi miło, że tyle osób chce pomóc. Bardzo dużo to dla mnie znaczy. Na pewno w sądzie będę czuć się pewniej, gdy reprezentować będzie mnie adwokat - mówi szczecinianka. 

Czy uda się pomóc pani Aleksandrze? Zdaniem prawnika kluczowa jest definicja pojęcia użytego w przepisie. 

- Za znak geodezyjny rozumie się znaki z trwałego materiału, określające położenie punktów osnowy geodezyjnej. W mojej ocenie pomalowany i wbity do ziemi palik drewniany nie stanowi znaku geodezyjnego - powiedział w rozmowie z "GW" adwokat Bartłomiej Mużyło. Aby jednak rozstrzygnąć sprawę, konieczne będą dokładne "oględziny" palika na żywo, a nie tylko na fotografiach. 

DOSTĘP PREMIUM