Coraz więcej Polaków za walutą euro. "Dzięki temu trudniej będzie wyprowadzić nas z UE"

Zwolennicy waluty euro mają już w Polsce większość. Jest ich 56 proc., a przeciwników 41 proc. - Zmianę postaw Polaków mogła spowodować pandemia. Obserwujemy, jak Europa nią zarządzała, a jak my to robiliśmy. Wiemy, że wielkich sukcesów na tym polu nie mieliśmy - ocenił w TOK FM dr Jakub Borowski ze Szkoły Głównej Handlowej.
Zobacz wideo

Ostatnie badanie Eurobarometru pokazało, że - w stosunku do poprzedniego roku - liczba zwolenników wprowadzenia europejskiej waluty w Polsce wzrosła o 8 pkt. proc. Przed rokiem za wprowadzeniem euro było 48 proc. Polaków, a przeciw 49 proc. Teraz to zwolennicy euro mają większość. Jest ich 56 proc., a przeciwników 41 proc. Skąd taka zmiana w postawach Polaków?

- Tego nie wiemy, dlatego trzeba zrobić pogłębione badania, co się wydarzyło. Jednak wahnięcie ewidentnie jest, przekracza błąd statystyczny. Poprzednie badanie było przeprowadzone w szczególnym momencie, na wiosnę - po wybuchu pandemii, ale wtedy jeszcze nie było dużego wahnięcia, czyli poziom poparcia dla wspólnej waluty Unii nie zmienił się istotnie. Natomiast ten rok przyniósł wyraźną zmianę. Mieliśmy recesję, silne osłabienie kursu walutowego, mamy wzrost inflacji. To są te gospodarcze zmiany, które mogły mieć wpływ na postawy Polaków - ocenił w TOK FM dr Jakub Borowski, główny ekonomista banku Credit Agricole i wykładowca Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.

Strefa euro bardziej bezpieczna?

Jego zdaniem, głównie dzięki pandemii zwiększyło się poparcie Polaków dla euro. - Obserwujemy, jak Europa zarządzała pandemią, a jak my to robiliśmy. Wiemy, że wielkich sukcesów na tym polu nie mieliśmy. Więc być może jest takie spojrzenie na strefę euro jako na miejsce bardziej bezpieczne - zauważył.

Kolejnym możliwym powodem, dla którego zmieniło się podejście Polaków do europejskiej waluty, jest kurs złotego. - Może jest tak, że jego słabszy kurs sprawił, że większy odsetek Polaków jest gotów zrezygnować ze złotego na rzecz euro, bo słabszą walutę oddaje się chętniej - powiedział. 

Jak dodał, nie bez znaczenia mogła być też liberalizacja światopoglądu młodych Polaków. - Mieliśmy protesty związane z zaostrzeniem prawa aborcyjnego. Młodzi ludzie mogą dzisiaj patrzeć na kraje Unii Europejskiej jako na kraje bardziej liberalne. Czy to się przekłada na ich stosunek do wspólnej waluty, bardzo trudno powiedzieć. Ale to trzeba byłoby zbadać. Jednak byłbym ostrożny z twierdzeniem, że wyłącznie czynniki ekonomiczne miały wpływ na tę zmianę postaw Polaków - stwierdził.

Podkreślił, że za wprowadzenie euro w Polsce warto trzymać kciuki. - Bo jeśli przekonanie, że warto mieć wspólną walutę, będzie w Polsce rosło, to trudniej będzie wyprowadzić Polskę z UE. Z prawnym Polexitem już dzisiaj mamy do czynienia - zakończył gość Pierwszego Śniadania w TOK-u.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM