"Biskupi to faceci pozbawieni cojones". Zakonnik o majątku abp. Głódzia i milczeniu polskich hierarchów

- Emerytowany arcybiskup robi reszcie biskupów gębę niesamowitą, a oni milczą. Nie potrafią wyjść i powiedzieć, że nieprzyzwoitością jest, że on został sołtysem, że skala jego majątku ich zawstydza. O nich będzie taka opinia, jaką im robi arcybiskup emerytowany. To są faceci pozbawieni cojones - powiedział o abp. Głodziu w TOK FM dominikanin Paweł Gużyński.
Zobacz wideo

Według Wirtualnej Polski, emerytowany arcybiskup, były metropolita gdański, a obecnie sołtys swojej wsi Piaski Sławoj Leszek Głódź ma nieruchomości warte około 15 mln zł, a jego łączny dochód ma sięgać nawet 20 tys. zł miesięcznie. Jak to możliwe, że duchowny zgromadził taki majątek?

- Dla mnie samego to jest zagadka. Jako zakonnik funkcjonuję w innym "kluczu ekonomicznym". Zanim złożyłem śluby wieczyste, podpisałem deklarację, że wyrzekam się jakichkolwiek dóbr i pieniędzy, które mógłbym zarobić. Kiedy piszę artykuł i płacą mi za niego, to pieniądze przepływają do wspólnej kasy i wszyscy bracia z tego korzystają, mogą sobie kupić spodnie czy sandały. Te informacje (o arcybiskupie Głodziu - red.) przekraczają moją wyobraźnię - przyznał gość Pierwszego Śniadania w TOK-u, dominikanin Paweł Gużyński.

Zastrzegł, że "majątek jako taki nie jest czymś złym". - Problem polega na tym, w jaki sposób stałeś się bogaty. To mnie w tym wszystkim razi. Znając system funkcjonowania kleru diecezjalnego, a w szczególności biskupów, to (żeby zdobyć taki majątek jak ten Głodzia) trzeba naprawdę bardzo zakombinować albo być szczególnie przedsiębiorczym - powiedział.

Czy takie wystawne życie, jakie prowadzi abp Głódź, jest zgodne z wytycznymi Ewangelii? - Gdyby było tak, że arcybiskup ma taki majątek, ale wszyscy wiemy, że on służy pomocy ubogim, to nikt nie miałby pretensji. Gdybyśmy widzieli, że on sam sobie żyje w skromnym "M2", to nikt nie miałby pretensji. Ale sposób, w jaki on funkcjonuje, w żaden sposób nie koresponduje z przesłaniem Ewangelii - ocenił dominikanin.

Jak dodał, dziwi go, że inni biskupi nie reagują na medialne doniesienia dot. byłego metropolity gdańskiego, bo negatywna opinia o nim będzie także ich dotyczyła. - Emerytowany arcybiskup robi reszcie biskupów gębę niesamowitą, a oni milczą. Nie potrafią wyjść i powiedzieć, że nieprzyzwoitością jest, że on został sołtysem, że skala jego majątku ich zawstydza. O nich będzie taka opinia, jaką im robi arcybiskup emerytowany. To są faceci pozbawieni cojones - zakończył gość TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM