Ponad 400 mln rocznie pochłania polski system przeciwpowodziowy. Koszty rosną lawinowo

420 mln zł rocznie kosztuje polski system przeciwpowodziowy - ustalił reporter TOK FM Szymon Kępka. Jego koszty rosną lawinowo, choć w wielu miejscach system nie działa, a obwałowań nie przybwa.
Zobacz wideo

Według Głównego Urzędu Statystycznego - od 2016 roku wybudowano lub zmodernizowano nieco ponad 122 km obwałowań przeciwpowodziowych. Dla porównania w ciągu czterech lat - od 2012 do 2016 roku - ta liczba była prawie dziewięciokrotnie większa. Wody Polskie dopiero teraz zapowiadają rozbudowę systemu.

- Wody Polskie mają w planie w 2021 roku oddać do użytkowania łącznie 78 km wałów, w 2020 roku było to 62 km - powiedział TOK FM Wojciech Skowyrski, dyrektor Departamentu Planowania i Realizacji Inwestycji Wód Polskich.

Rząd wprowadzi, samorząd zapłaci

Wody Polskie przygotowują ustawę, która ma zapobiegać powodziom i suszy w miastach. Chodzi o zmniejszanie powierzchni betonowych i opracowanie modeli matematycznych do obliczania możliwości przepustowości kanalizacji. Problem w tym, że za te nowatorskie rozwiązania nie zapłaci rząd. - Działania mające na celu walkę z wodami opadowymi to odpowiedzialność władz miasta i jeśli chodzi o środki na zmniejszenie powierzchni betonowych i tworzenie rezerwuaru wód opadowych to powinny być środki budżetu miasta - tłumaczył Skowyrski.

Według założeń ustawy, koszty walki z powodziami mieliby także ponieść deweloperzy, którzy budują nowe osiedla. Problem w tym, że ustawa nie precyzuje np. prawa budowlanego, które wiąże deweloperów. Wody Polskie planują w tym roku budowę 17 zbiorników, łącznie chcą ich stworzyć w całym kraju 48.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM