Zablokowana droga na Hel. Protest rybaków i rolników z Agrounii. "Ten protest zorganizował rząd"

Jedyna droga na Półwysep Helski jest zablokowana. Do 16 potrwa protest armatorów jednostek rybołówstwa rekreacyjnego, których wspierają rolnicy z Agrounii. - Rząd nas wysyła na ulicę - mówią Aleksander Cichoń i Andrzej Antosik ze Sztabu Kryzysowego Rybołówstwa Rekreacyjnego.

O 9 uczestnicy protestu zatrzymali ruch na drodze wojewódzkiej nr 216 we Władysławowie na wysokości portu. Przepuszczane są jedynie karetki, radiowozy, straż pożarna i samochody, w których przewożone są małe dzieci.  Jak informuje reporter TOK FM, zakorkowane są niemal wszystkie główne drogi we Władysławowie.

Protestujący rybacy domagają się odszkodowań od rządu Mateusza Morawieckiego za unijny zakaz połowu dorsza. Polska zobowiązała się do wypłat dla poszkodowanych przez ten zakaz rybaków. Ale część z nich nie otrzymała do tej pory żadnych pieniędzy. Dlaczego? Ministerstwo Gospodarki Morskiej tłumaczy, że powodem jest pandemia koronawirusa i pustki w kasie resortu.

Rybacy domagają się spotkania z premierem Mateuszem Morawieckim. - My cały czas próbujemy: wysyłamy wiadomości, maile, ale nie ma odpowiedzi. Blokady nie musiało być, wystarczył mail - do wczoraj. Wysłaliśmy prośbę o spotkanie. Ten protest zorganizował rząd, a nie my. Rząd nas wysyła na ulicę - mówią Aleksander Cichoń i Andrzej Antosik ze Sztabu Kryzysowego Rybołówstwa Rekreacyjnego.

Rybaków wspierają rolnicy z Agrounii, organizacji, która regularnie przeprowadza blokady dróg oraz rządowych budynków.

Protest we Władysławowie ma skończyć się o 16.

Posłuchaj rozmowy Karoliny Głowackiej z Michałem Kołodziejczakiem:

DOSTĘP PREMIUM