"Zadźgam cię jak Adamowicza". Groźby pod adresem prezydenta Wrocławia. Pogróżki otrzymali też inni samorządowcy

Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk oraz inni samorządowcy, krytyczni wobec rządu PiS, otrzymali pogróżki. Anonimowy nadawca maila zapowiada zamach na ich życie, do którego ma dojść w ciągu kilku dni.
Zobacz wideo

O otrzymaniu pogróżek Jacek Sutryk sam poinformował w mediach społecznościowych. Ujawnił też treż maila, który dotarł na jego służbową skrzynkę: "Sutryk zginiesz ŻYD ZIE... Zadźgam cię jak Adamowicza... Poderżnę ci ten głupi łeb... Długo nie pożyjesz. Pożegnaj się z rodziną. Zabiję cię na dniach. I tak nie mam nic do stracenia. Zginiesz kur wo za to co mi zrobiłeś".

Taki sam e-mail dostali prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz i prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski. Wszyscy związani są z opozycją i często krytykują działania rządu Prawa i Sprawiedliwości.

Jak informuje wrocławska "Gazeta Wyborcza", sprawa została zgłoszona na policję. Ale na razie nie wiadomo, jakie działania podjęli policjanci.

Śmierć Pawła Adamowicza

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz zmarł 14 stycznia 2019 roku, kilkanaście godzin od ataku do jakiego doszło podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Adamowicz został kilkukrotnie ugodzony nożem przez Stefana W. Mężczyzna krzyczał: "Siedziałem niewinny w więzieniu. Platforma Obywatelska mnie torturowała. Dlatego właśnie zginął Adamowicz".

Do dziś nie zaczął się proces Stefana W. Mężczyzna był już trzy razy badany przez biegłych psychiatrów. Prokuratura czeka na opinię przygotowanym po zakończeniu ostatniego badania, czy podejrzany o zabójstwo Pawła Adamowicza może stanąć przed sądem.

Przypomnijmy, że przed śmiercią Paweł Adamowicz otrzymał "akt zgonu politycznego", który Młodzież Wszechpolska wystawiła dla 11 samorządowców (m.in. ówczesnej prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz, prezydenta Szczecina Piotra Krzystka), którzy zdecydowali się na wsparcie i przyjmowanie uchodźców.

Na początku marca 2020 roku sąd w Gdańsku zdecydował, że prokuratura będzie musiała kontynuować śledztwo w sprawie "politycznych aktów zgonu". W grudniu 2018 roku śledczy zdecydowali o umorzeniu sprawy.

DOSTĘP PREMIUM