Polska zalana piwem, a wszystko przez... reklamy. "Od początku obostrzenia są łamane"

- W ustawie jest wprost napisane, z czym taka reklama nie powinna kojarzyć piwa. Ono nie powinno występować razem ze sportem, sukcesem czy czasem wolnym. A jest zupełnie odwrotnie - ubolewała w TOK FM socjolożka Katarzyna Obłąkowska.
Zobacz wideo

Spożycie alkoholu w Polsce w ciągu ostatnich 30 lat wzrosło. Za ten wzrost odpowiada piwo - alarmuje Instytut Jagielloński w swoim raporcie "Polska zalana piwem". "Złoty trunek" wiedzie prym w dostarczaniu etanolu do organizmów Polaków. W naszym kraju piwo rocznie odpowiada za spożycie  5,34 l czystego alkoholu na głowę statystycznego Polaka, podczas gdy wyroby spirytusowe jedynie za 3,7 l, a wina i miody pitne za 0,74 l.

Jak wyjaśniała w TOK FM dr Katarzyna Obłąkowska za taki stan rzeczy odpowiada przede wszystkim ogromna dostępność piwa. - W 2001 roku dopuszczono reklamy jedynego napoju alkoholowego, czyli właśnie piwa. Co więcej, w ustawie jest wprost napisane, z czym taka reklama nie powinna kojarzyć piwa. Ono nie powinno występować razem ze sportem, sukcesem czy czasem wolnym - wyjaśniała socjolożka.

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

Jednak - jak podkreślała ekspertka - dzieje się kompletnie inaczej. - W świadomości Polaków został zbudowany wizerunek piwa jako nieodłącznego elementu spotkania towarzyskiego. Do tego koncerny piwowarskie związały się z zawodową piłką nożną. I także w świadomości Polaków jest tak, że kibicować na meczu trzeba koniecznie z piwem - tłumaczyła dr Obłąkowska.

Jej zdaniem szkodliwa jest też - ostatnio niemalże wszechobecna - reklama piwa bezalkoholowego, ponieważ trafia ona głównie do młodych ludzi. - Wzbudza w nich pewien rodzaj uzależnienia behawioralnego. Jeśli przyzwyczajamy młodych ludzi do popijana piwa bezalkoholowego, to oni wzrastają w takich wzorach i traktują to jako preludium do picia napojów z alkoholem - uczulała ekspertka.

W tej sytuacji tylko państwo ma narzędzia, które mogą wpłynąć na zmniejszenie spożycia piwa wśród Polaków. - Po pierwsze, zasady reklamy powinny być takie same dla wszystkich rodzajów alkoholu. Podobnie z akcyzą, bo dochodzimy do sytuacji, w której piwo nie dość, że jest relatywnie tanie, to zwiększa się w nim zawartości alkoholu. To jest ślepy zaułek. Po trzecie, powinniśmy jak najmocniej rozciągnąć parasol ochronny przed piwną inicjacją nieletnich - radziła gościni TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM