Pracownicy TVP "stają się ofiarami własnej mowy nienawiści". Ekspertka o atakach na Donalda Tuska

Po powrocie Donalda Tuska do polskiej polityki nasiliły się ataki na niego w mediach rządowych. Zdaniem psycholożki społecznej prof. Krystyny Skarżyńskiej, autorzy tych materiałów "zarażają się" własnym przekazem. - Jest taki mechanizm w psychologii, który polega na tym, że zarażamy się tym, co mówimy. Czyli stajemy się ofiarami własnej mowy nienawiści - mówiła w TOK FM wykładowczyni z Uniwersytetu SWPS.
Zobacz wideo

Po powrocie Donalda Tuska do polskiej polityki nasiliły się ataki na niego w mediach rządowych. W materiałach telewizji Jacka Kurskiego powtarzają się takie określenia w odniesieniu do lidera Platformy Obywatelskiej jak "wściekły atak na Polskę" czy "szczucie" (czego miałby dokonywać Tusk). Pracownicy TVP próbują też Tuska zdehumanizować, mówiąc o jego "wilczych oczach".

Zdaniem psycholożki społecznej prof. Krystyny Skarżyńskiej, która była gościem TOK FM, autorzy tych materiałów gorliwie realizują zalecenia władzy PiS i jednocześnie "zarażają się" własnym przekazem. - Jest taki mechanizm w psychologii, który polega na tym, że zarażamy się tym, co mówimy. Czyli stajemy się ofiarami własnej mowy nienawiści. Staramy się usprawiedliwić to, co mówimy, nawet jeżeli wiemy, że kłamiemy - tłumaczyła wykładowczyni z Uniwersytetu SWPS.

Jej zdaniem, taki przekaz TVP "zaraża" także część odbiorców. Jednak dla pozostałych widzów intencja, by obrzydzić Donalda Tuska, jest zbyt czytelna. - Dla niektórych odbiorców to jest wręcz śmieszne. Przesada obniża skuteczność tego ataku - zauważyła. I dodała, że dla tej grupy jest jasne, iż ataki na Donalda Tuska wynikają z chęci bronienia się przed możliwością utraty władzy.

- Gdy nadawca traci wiarygodność, jego przekaz staje się mniej skuteczny. Więc nawet do wielu stronników PiS-u nie dociera - oceniła.

"Pasmo nieszczęść związanych z potrzebą utrzymania władzy" przez PiS

Prowadzący audycję Piotr Maślak zwrócił uwagę, że narracja Jarosława Kaczyńskiego sprawia wrażenie, jakby była odwrotna do tego, co robi jego obóz polityczny. Lider PiS mówi np. o wolności słowa, jednocześnie forsuje kontrowersyjny projekt "lex TVN", wymierzony w nadawcę tej stacji.

- Ta władza rozumie wolność jako niczym nieskrępowaną, jako wolność absolutną, stąd ta walka z Unią Europejską, a teraz z TVN. Myślą: "Mamy robić, co chcemy i nikt nie będzie nas w tym ograniczał". To pasmo nieszczęść związanych z potrzebą utrzymania władzy, które w nas uderza - powiedziała gościni TOK FM.

Zauważyła również, że ataki Kaczyńskiego na Tuska mogą wynikać z pamięci o przegranej PiS w wyborach w 2007 roku i o katastrofie smoleńskiej. - Tutaj głębsze procesy psychologiczne mogą powodować większą zajadłość i niezupełnie świadome obwinianie (Tuska) o wszystko - stwierdziła prof. Skarżyńska.

DOSTĘP PREMIUM