Podpalono punkt szczepień i sanepid w Zamościu. Premier: Doszło do bandyckiego aktu

W Zamościu podpalono stację epidemiologiczną i punkt szczepień. - Będziemy surowo podchodzić do tego typu aktów - powiedział premier Mateusz Morawiecki. Komendant Główny Policji polecił powołanie specjalnej grupy operacyjno-dochodzeniowej, która już zajmuje się sprawą podpaleń w Zamościu.
Zobacz wideo

Na poniedziałkowej konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki poinformował, że w nocy z niedzieli na poniedziałek w Zamościu doszło do "bandyckiego aktu". - Sprawca podpalił państwową stację sanitarno-epidemiologiczną oraz podpalił punkt szczepień - powiedział premier.

Jak informuje Polskie Radio Lublin, pożar w siedzibie Sanepidu przy ul. Peowiaków oraz w mobilnym puncie szczepień na zamojskim rynku ugasili strażacy. Wyposażenie w punkcie szczepień spłonęło. Starty oszacowano na 8 tys. zł. Z kolei w siedzibie Sanepidu ogień strawił jedno z pomieszczeń. Tam starty oszacowano na ponad 30 tys. zł.

Reporterzy TOK FM ustalili, że w wyniku podpalenia nikt nie ucierpiał, ale punkt szczepień przez najbliższe dni nie będzie działał. Nie ma informacji o tym, by jakiekolwiek dawki szczepionki zostały zniszczone.

"Znowu tej nocy doszło do bandyckiego aktu w Zamościu, gdzie sprawca podpalił stację sanitarno-epidemiologiczną i punkt szczepień. Drodzy Rodacy, szczepienia są naszą zaporą przeciw COVID-19 i zabezpieczeniem przed 4. falą" - napisano na Twitterze Kancelarii Premiera.

Poszukiwanie sprawcy podpaleń

Zdaniem policji, sprawcą może być 20-letni mężczyzna, który uciekł na rowerze jeszcze przed przyjazdem służb - powiedziała reporterom TOK FM starsza aspirant Dorota Krukowska-Bubiło.

Według wstępnych ustaleń, sprawca wybił podpiwniczeniu budynku powiatowej stacji sanitarno-epidemiologicznej szybę i podpalił wnętrze. - Apelujemy do ewentualnych świadków, aby przekazali informacje policji, można to zrobić anonimowo – powiedział rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Lublinie kom. Andrzej Fijołek.

Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że sprawca zostanie ukarany. - Będziemy surowo podchodzić do tego typu aktów - stwierdził premier.

Do sprawy odniósł się także Komendant Główny Policji gen. insp. Jarosław Szymczyk. - Poleciłem Komendantowi Wojewódzkiemu Policji w Lublinie powołanie specjalnej grupy operacyjno-dochodzeniowej, która już zajmuje się tą sprawą. Mamy zabezpieczone monitoringi. Prowadzimy bardzo intensywne czynności zmierzające do spersonalizowania, ustalenia i zatrzymania sprawcy tego niezwykle bulwersującego, bandyckiego ataku - powiedział Szymczyk.

"Jesteście dziećmi doktora Mengele"

To nie pierwszy tego typu incydent. W ubiegłą niedzielę w jednym z punktów szczepień w Grodzisku Mazowieckim doszło do awantury pomiędzy grupą osób, która chciała wejść do placówki, a jej pracownikami. Interweniowała policja, zatrzymano dwie osoby. Z nagrań, które opublikowano na Twitterze, wynika, że na teren punktu chciały wejść osoby z logiem organizacji "Polskie Żółte Kamizelki", która przedstawia się jako grupa ludzi walczących o wolność i stawiających opór "bezprawiu rządu i policji". Na profilach w mediach społecznościowych publikuje m.in. informacje zniechęcające do szczepień przeciw COVID-19.

Wczoraj z kolei antyszczepionkowcy zaatakowali szczepionkobus stojący na bulwarze w Gdyni. Grupa kilkunastu osób otoczyła pojazd i krzyczała: "Jesteście zabójcami" oraz "Jesteście dziećmi doktora Mengele". Na miejsce musiała przyjechać policja, bo medycy nie czuli się bezpiecznie.

Premier Morawiecki - pytany, czy są już konieczne i kroki prewencyjne, aby chronić punkty szczepień przeciwko Covid-19 - potwierdził, że do takich ataków dochodzi coraz częściej. Przypomniał "wydarzenia w Trójmieście, i w szczególności w Grodzisku Mazowieckim, i teraz w Zamościu". Zapowiedział też, że do Zamościa udadzą się minister zdrowia Adam Niedzielski i główny inspektor sanitarny, a także lubelski komendant wojewódzki policji.

- Takie wydarzenia niestety się - jak widać - powtarzają. Dlatego wszystkie one będą z jednej strony bardzo surowo karane zgodnie z dzisiejszymi przepisami, ale będziemy prowadzili również działania mające zwiększyć bezpieczeństwo wszystkich tego typu punktów, bo te punkty wykonują bardzo dobrą robotę dla Polski - zapowiedział.

Komendant główny policji gen. insp. Jarosław Szymczyk dodał, że po wydarzeniach w Grodzisku Mazowieckim - decyzją szefa MSWiA Mariusza Kamińskiego - zostały wydane polecenia wszystkim komendantom wojewódzkim policji "wzmocnienia zabezpieczenia właśnie tych punktów".

- Dlatego też sytuacja, która miała miejsce w Gdyni odbyła się pod pełną kontrolą policjantów to wydarzenie. Niemniej jednak te zabezpieczenia były wystawiane w godzinach funkcjonowania tych punktów. Jak widać, to zabezpieczenie musi się zwiększyć i musi zostać rozciągnięte również na całą dobę. Bo niestety obserwujemy eskalację niezwykle brutalnych i wręcz bandycki zachowań środowisk antyszczepionkowych - powiedział szef KGP.

DOSTĘP PREMIUM