Ataki na punkty szczepień. Senator PiS czeka na głos premiera. "Może Kaczyński powinien uszczegółowić"

- Niepokoje, które pojawiają się przy okazji szczepionek, też wynikają z tego, że często osoby, które się wypowiadają jako eksperci, nie są odbierane przez opinię publiczną jako osoby obiektywne i osoby, które prezentują tylko i wyłącznie swoją wiedzę - mówił w TOK FM senator PiS Jan Maria Jackowski.
Zobacz wideo

Podpalenie punktu szczepień i sanepidu w Zamościu premier nazwał "bandyckim aktem". Minister zdrowia mówił o "akcie terroru wobec państwa". Min. Niedzielski poinformował o nagrodzie pieniężnej za wskazanie podpalacza.

O ofensywę przeciwników szczepień w Poranku Radia TOK FM pytany był senator klubu PiS Jan Maria Jackowski. Jak stwierdził, trudno mu ocenić, czy ataki na punkty szczepień są ze sobą powiązane. Polityk dodał, że ma nadzieję, iż wymiar sprawiedliwości "w sposób właściwy" zajmie się sprawą.

- Na ten temat trzeba w parlamencie dyskutować, jak również na temat strategii walki z covidem (...), na temat działań legislacyjnych związanych z pandemią - ocenił senator. - Szefem rządu jest pan premier Morawiecki, uważam, że w takiej sprawie powinien wystąpić pan premier. Być może pan premier Kaczyński powinien uszczegółowić tego typu informacje, odpowiedzieć na pytania posłów - dodał. 

Kto jest prawdziwym ekspertem?

Jan Maria Jackowski ocenił, że w Polsce brakuje przede wszystkim jasnej informacji i debaty na temat koronawirusa. - Nie mamy rzetelnej debaty na temat sposobu zwalczania pandemii, nie mamy szerokiej informacji. Niepokoje, które pojawiają się przy okazji szczepionek, też wynikają z tego, że często osoby, które się wypowiadają jako eksperci, nie są odbierane przez opinię publiczną jako osoby obiektywne i osoby, które prezentują tylko i wyłącznie swoją wiedzę - zauważał.

I dodał, że powinno być wiadomo, którzy eksperci "są powiązani z koncernami farmaceutycznymi". 

Prowadzący audycję Maciej Głogowski, w kontekście wiarygodności polityków i ekspertów, przypominał wypowiedzi prezydenta i premiera sprzed roku o tym, że wirus jest w odwrocie. Również w tym roku Andrzej Duda zastanawiał się, czy spadek liczby zakażeń to wynik szczepionek, czy jednak letniej pogody. 

- Uważam, że w sprawach pandemii każdy funkcjonariusz publiczny, w tym politycy, osoby pełniące ważne funkcje (...), powinni wypowiadać się w sposób merytoryczny i odpowiedzialny, zdając sobie sprawę ze skutków tego, co powiedzą - odparł senator PiS. 

Podwyżki dla polityków. Jackowski wspomina  pensji Tuska

Jan Maria Jackowski komentował również kwestię podwyżek dla polityków. Jak ocenił, ich głównym przeciwnikiem jest obecnie Donald Tusk, który "miał wyjątkowo wysokie zarobki w Unii Europejskiej". - Nie słyszałem, żeby protestował, że są za duże, żeby przekazywał jakieś straszne sumy na cele społeczne, żeby rezygnował z części tych dochodów - zauważał.

Gość TOK FM podkreślił, że był "zwolennikiem obniżki", którą PiS przeprowadził w 2018 roku. -  Uważam, że te środki powinny być przywrócone, które były zabrane. I wyrównane. Takie jest moje stanowisko - wyjaśnił.

Na pytanie o projekt ustawy Lewicy, która proponuje podwyższenie płac dla strefy budżetowej o 12 proc., przyznał, że pracownicy budżetówki powinni zarabiać więcej. - Uważam, że powinny być w jakimś stopniu podniesione płace. Tym bardziej, że rząd mówi, że ma dobrą sytuację budżetu państwa - powiedział Jackowski. Jak dodał, budżetówka jest "tradycyjnie jest niedofinansowana" i tam również powinna być "dokonana waloryzacja" wynagrodzeń.

DOSTĘP PREMIUM