Jan-Krzysztof Duda "od najmłodszych lat ciął przeciwników równo z trawą". Wielki sukces "był tylko kwestią czasu"

23-letni Jan-Krzysztof Duda wygrał szachowy Puchar Świata, co nie udało się do tej pory żadnemu Polakowi. - Teraz będzie zapraszany na absolutnie wszystkie turnieje. To młody i zdolny zawodnik, wielki sukces był tylko kwestią czasu - mówił w TOK FM prezes Polskiego Związku Szachowego Radosław Jedynak.

Jak stwierdził Garri Kasparow - jeden z najbardziej znanych szachistów w historii - Jan-Krzysztof Duda, wygrywając Puchar Świata,wyniósł polskie szachy na poziom niewidziany od czasów takich legend Mieczysław Najdorf (1910-1997 - red.) czy Akiba Rubinstein (1880-1961 - red.).

- Puchar Świata rozgrywany jest raz na dwa lata, nagrody są olbrzymie. Ten turniej zbiera całą czołówkę świata. Zagrał mistrz świata Magnus Carlssen, który mimo całej swojej świetności nigdy w nim jeszcze nie wygrał - mówił w TOK FM szachowy arcymistrz i prezes Polskiego Związku Szachowego - Radosław Jedynak.

- Teraz Janek będzie zapraszany na absolutnie wszystkie turnieje. To młody i zdolny zawodnik, wielki sukces był kwestią czasu - dodał, przypominając, że Duda awansował do zaplanowanego przyszły rok turnieju pretendentów, w którym wyłania się przeciwnika dla mistrza świata.

Czytasz? Zacznij SŁUCHAĆ! Teraz możesz zrobić to za 1 zł

Jedynak zwrócił uwagę, że polscy szachiści odnoszą wiele sukcesów jako juniorzy, ale nie przekłada się to na osiągnięcia w "dorosłych" szachach. Sam Jan-Krzysztof Duda ma na koncie tytuł mistrza świata do lat 10. i wicemistrza w kategorii do lat 12.  - Od najmłodszych lat ciął przeciwników równo z trawą, wyróżniał się na tle innych mistrzów - wspominał. 

Mama w roli kwatermistrzyni

Za sukcesem 23-letniego Dudy, który w szachy gra od piątego roku życia, stoi nie tylko on i jego talent czy sztab trenerów. Nie byłoby triumfów w turniejach, gdyby nie jego matka. Wiesława Duda udzieliła w 2019 roku "Wysokim Obcasom" wywiadu, w którym mówiła, że od 15 lat zajmuje się karierą szachową syna. Jak sama stwierdziła, jest jego kwatermistrzynią. 

- To jest wielkie wyrzeczenie, zawłaszcza w młodszym wieku, kiedy trzeba z juniorami jeździć, czasami dofinansować trenerów, bo związek nie da rady za wszystkich płacić. To tak jak w innych dyscyplinach, że nim zawodnik zrobił wielką karierę, to rodzic musiał dopłacać - podkreślił prezes PZSzach. 

- Natomiast gdy już się pewien wysoki poziom osiągnie, to jest to piękne, cudowne życie Jeździ się z turnieju na turniej, zarabia się pieniądze. Szachiści tej klasy inkasują też honoraria, to jest oczywiste, że taki mistrz, którego ktoś zaprasza na turniej, musi otrzymać gażę. To są często niemałe pieniądze, często większe niż same nagrody w turnieju  - wyjaśnił. Za wygraną w rozgrywanym w Soczi Pucharze Świata Jan-Krzysztof Duda otrzymał 110 tys. dolarów.

Czy szachy to sport?

Najlepszy polski szachista jest studentem krakowskiej Akademii Wychowania Fizycznego.

Radosław Jedynak przyznał w rozmowie z Mikołajem Lizutem, że całe życie on i inni szachiści stykają się z dziwnymi opiniami na temat szachów, z pytaniami, czy to w ogóle jest sport. - Ktoś oczywiście może tak uważać, ale zwrócę uwagę, że nasz związek ma już ponad sto lat historii - podkreślił. I wyjaśnił, że trening szachisty nie polega wyłącznie na grze w szachy. Bo zawodnicy muszą mieć też doskonałą kondycję fizyczną.

- Ci najlepsi na świecie poświęcają mnóstwo czasu na trening kondycji, bo partie i turnieje trwają bardzo długo i trzeba być w wyśmienitej formie. Oni biegają, ćwiczą, dbają o dietę. Jakby pan spojrzał na najlepszych szachistów świata, to tam nie ma tak, że ktoś waży np. 150 kg, to są ludzie naprawdę wysportowani, jak w każdej innej dziedzinie sportu. O kondycję trzeba dbać, bo inaczej w czasie długich turniejów, osoba, która się do tego nie przykładała, będzie podejmowała gorsze decyzje w późniejszej fazie zawodów. Bo będzie zmęczona i mózg będzie gorzej pracował - mówił gość TOK FM.

Co ciekawe, to sama gra w szachy zawodnikom na najwyższym poziomie, czyli takim jak Jan-Krzysztof Duda, zajmuje... najmniej czasu. - Taki szachista najwięcej czasu powinien poświęcać na analizę wariantów debiutowych z komputerem lub z innym, silnym szachistą. Usiłuje się przewidzieć, co może się wydarzyć w następnej partii, sprawdzić to w na komputerze, po to, by w momencie rozpoczęcia gry być w lekko uprzywilejowanej pozycji. Bywa tak, że można wygrać partię w domu, bo wymyśli się taki wariant, że przeciwnik nic nie może zrobić. To najczęściej wiąże się ze znalezieniem nowego posunięcia, które po prostu kończy grę - wyjaśniał.

Najlepsi szachiści jeżdżą na turnieje ze sztabem sekundantów. - To trochę jak w kolarstwie, gdzie kilku jedzie na jednego zawodnika. To oni przygotowują warianty na następną partię - tłumaczył szef PZSzach.

Na koniec, dla tych, którzy nie interesowali się szachami, informacja, która dobrze pokazuje, że to naprawdę popularna dyscyplina sportu. Jak poinformował prezes Jedynak, Polski Związek Szachowy jest trzecim pod względem liczby zawodników związków sportowych w Polsce. Ma zarejestrowanych 20 tys. szachistek i szachistów.

DOSTĘP PREMIUM