"Już teraz dla ziemniaka w Polsce robi się zbyt ciepło". Jak zmiany klimatu zmienią nasz jadłospis?

Od problemu katastrofy klimatycznej nie ma ucieczki. Zmiany, które dokonują się na naszych oczach, wpłyną m.in. na to, co będziemy jeść. - Już teraz dla ziemniaka w Polsce robi się zbyt ciepło. Ziemniak jest zagrożony - alarmował w TOK FM prof. Bogdan Chojnicki z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.
Zobacz wideo

Od kilku lat jednym z największych wyzwań dla polskich rolników jest susza. Występuje praktycznie co roku, jeśli nie na terenie całego kraju, to w części województw. Europejskiej Agencji Środowiska już kilka lat temu w raporcie ostrzegała, że uprawom rolniczym poza suszami zagrażają fale bardzo wysokich temperatur i powodzie. Wszystkie te zjawiska to skutek zmian klimatycznych.

Jak ostrzegał w TOK FM prof. Bogdan Chojnicki, katastrofa klimatyczna może spowodować, że niedługo niektórych warzyw nie będzie można uprawiać w Polsce.

- Np. dla ziemniaka w Polsce robi się zbyt ciepło. Ziemniak jest zagrożony. Już teraz zaczynają go wypierać inne rodzaje warzyw. Mamy np. kukurydzę, która jest odporna na upały i nawet sobie dobrze radzi z niedoborami wody. Chociaż proszę spojrzeć na pola wokół nas, są miejsca na zachodzie kraju, gdzie nawet ona walczy o przetrwanie. Mówi się też o słoneczniku i o soi. Z tym że tutaj wymagania glebowe tych upraw będą nas ograniczać - tłumaczył ekspert z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

"Wkrótce produkcja żywności może być tam nie tyle utrudniona, co niemożliwa"

- Wzrost temperatury ma miejsce we wszystkich krajach. W tych południowych jest skrajnie duży. To oznacza, że wkrótce produkcja żywności może być tam nie tyle utrudniona, co niemożliwa. A ponieważ rynek żywnościowy jest globalny, to każde jego zaburzenia mają konsekwencje też dla Polaków. Widać, że nasze rolnictwo będzie stawiane przed nowymi wyzwaniami - podkreślił prof. Chojnicki w rozmowie z Maciejem Głogowskim.

Ekspert zwrócił uwagę na to, że obecnie na świecie produkujemy tak dużo żywności, jak tylko to możliwe, a populacja ludzi i jej potrzeby gwałtownie rosną. - Zaburzenia produkcji żywności są naprawdę bardzo poważnym problemem i pogrążają cały system. Obawiam się, że globalna zmiana pogorszy nasze funkcjonowanie - stwierdził.

Gość TOK FM cytował dane dotyczące wydatków na żywność. W Polsce obecnie wydajemy na to 20-30 proc. naszych dochodów. Dla porównania w Afryce Północnej, gdzie zmiany klimatyczne wywarły większy wpływ na rolnictwo, ludzie wydają ok. 80 proc. dochodów na żywność. Trzeba brać pod uwagę, że taki scenariusz może czekać cały świat.

DOSTĘP PREMIUM