"Konstytucja nie ma innej pokojowej armii poza nami". Finał akcji Tour de Konstytucja

Po odwiedzeniu 83 miejscowości w całym kraju, przejechaniu ponad 8 tys. kilometrów zakończyła się akcja Tour de Konstytucja. O znaczeniu zapisów ustawy zasadniczej z mieszkańcami miast i maisteczek rozmawiali m.in. sędziowie z Iustitii i prokuratorzy ze stowarzyszenia Lex Super Omnia. - To się wpisuje w model sędziego obywatelskiego, czyli sędziego, który wychodzi do obywateli, nie zamyka się w budynku sądu - mówił sędzia Igor Tuleya.
Zobacz wideo

Patronat nad inicjatywą Kongresu Obywatelskich Ruchów Demokratycznych objął były już Rzecznik Praw Obywatelskich prof. Adam Bodnar. I sam uczestniczył w bardzo wielu spotkaniach.

- To, co dla mnie było niezwykle ważne, to taki decentralizacyjny charakter tej akcji. (...) Mam wrażenie, że jak my w Polsce mówimy o różnych zmianach dotyczących czy to sądów, czy wolności mediów, czy praw kobiet, to zawsze jest takie oczekiwanie, że cała Polska stanie na baczność opowiadając się za jakąś ideą, natomiast nam przyświecało to, że to my musimy do tej Polski pojechać i my musimy się spotkać, my musimy poświęcić naszą energię, nasze zaangażowanie, aby okazać szacunek tym wszystkim lokalnym działaczom, aktywistom, aktywistkom, którzy od wielu lat stoją na straży wartości konstytucyjnych - mówił były RPO.

Akcja zaczęła się 4 czerwca w Radomiu, w rocznice wyborów z 1989 roku. - Chcieliśmy pokazać, że konstytucja jest dla nas ważna - mówiła podczas warszawskiego finału Tour de Konstytucja Katarzyna Wyszomierska z KORD. Podczas spotkań rozdano ponad 10 tys. egzemplarzy Konstytucji RP. 

- To my, pilnując tego, by była przestrzegana, mamy szansę wymóc na kolejnych ekipach rządzących, by traktowali serio konstytucję, zawarte w niej zapisy. I traktowali serio nasze prawa i wolności - przekonywała Danuta Przywara z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. - Nie ma państwa, w którym władza nie próbowałaby poszerzać swojej możliwości działania. Konstytucja nie ma innej pokojowej armii poza nami, obywatelami - stwierdziła.

Igor Tuleya ze Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia podkreślił, że nie miało znaczenie, ile osób przyjdzie na dane wydarzenie akcji, bo chodziło o indywidualne spotkania. - To się wpisuje w model sędziego obywatelskiego, czyli sędziego, który wychodzi do obywateli, nie zamyka się w budynku sądu. Uznaliśmy, że żaden z obywateli już nigdy nie powinien powiedzieć o sobie: "ja - zwykły szary człowiek" i jeździliśmy po prostu tam, gdzie byliśmy zapraszani. Nie zastanawialiśmy się, ile osób przyjdzie - mówił.

W akcji organizowanej przez Kongres Obywatelskich Ruchów Demokratycznych uczestniczyli prawnicy, osoby zaufania społecznego, artyści, wolontariusze, przedstawiciele Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, Komitetu Obrony Demokracji, Ogólnopolskiego Strajku Kobiet, a także środowiska sędziowskie i prokuratorskie m.in. Iustitia, Lex Super Omnia i Themis.

DOSTĘP PREMIUM