Zawiadomienie do prokuratury ws. słów szefa PiS. "Kaczyński traktuje spółki jak świnki-skarbonki PiS"

Jarosław Kaczyński mógł popełnić przestępstwo w związku z "nieformalnym wpływaniem na odwołanie i powołanie prezesa PKO BP"? Tak uważa prof. Michał Romanowski, który złożył zawiadomienie do prokuratury. "PKO BP, a zapewne i inne spółki giełdowe, i nie tylko giełdowe, kontrolowane przez Skarb Państwa traktuje jak świnkę-skarbonkę PiS" - twierdzi prawnik.
Zobacz wideo

Prof. Michał Romanowski, adwokat m.in. sędziego Pawła Juszczyszyna, przesłał do redakcji TOK FM zawiadomienie datowane na 6 sierpnia. Pismo przesłane do Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście-Północ dotyczy przestępstwa, które mógł popełnić prezes PiS Jarosław Kaczyński w związku z - jak wyjaśnia prawnik - "nieformalnym wpływaniem na odwołanie i powołanie prezesa PKO BP". "Nikt po 1989 r. nie zarzucił politykom łamania prawa handlowego. To jest pierwsze zawiadomienie tego typu. To jest moim zdaniem ważne, aby pokazywać, że spór o rządy prawa i wolne sądy jako stojące na straży, aby nikt nie stał ponad prawem, nie jest sporem intelektualistów, ale ma wpływ na wszystkie dziedziny życia codziennego" - wyjaśnia prof. Romanowski. 

Jak czytamy w zawiadomieniu, przestępstwo mogło polegać na "na rozpowszechnieniu w wywiadzie udzielonym dla portalu Interia z dnia 20 maja 2021 r. informacji poufnej". O co chodzi prawnikowi? Kaczyński mówił o tym, dlaczego z funkcji prezesa zarządu PKO BP zrezygnował Zbigniew Jagiełło. - To nie miało niczego wspólnego z pozycją premiera. Jestem zobowiązany do pewnej dyskrecji, nie będę wchodził w szczegóły, choć zaznaczam, że nie chodziło o żadne zarzuty wobec prezesa Zbigniewa Jagiełły. Ani te dotyczące fachowości, ani innych spraw - powiedział szef PiS. Po drugie, Kaczyński spekulował też, kto zostanie następcą Jagiełły, choć sam bank takich informacji nie ujawniał na zasadach wymaganych przepisami praw. - Co do PKO BP, to następcą zostanie człowiek, który jest w zarządzie, fachowiec, który nie jest związany z partią. Nie chcę jednak mówić o nazwiskach. I nie chodzi na pewno o jakieś wielkie zmiany - ten bank dobrze działa, jak sprawna maszyna - powiedział w wywiadzie dla Interii Kaczyński. 

Zdaniem prawnika, może być to "popełnienie czynu zabronionego określonego w art. 180 Ustawy o obrocie instrumentami finansowymi z dnia 29 lipca 2005 r.3". Co za to grozi? "Kto wbrew zakazowi ujawnia informację poufną, podlega grzywnie do 2 000 000 zł albo karze pozbawienia wolności do lat 4, albo obu tym karom łącznie" - czytamy w zawiadomieniu. 

"Dla PiS spółki to świnki-skarbonki"

"Jako profesor prawa handlowego i prawa rynków finansowych uczący uczciwości w zarządzaniu cudzymi pieniędzmi złożyłem do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez nieformalnego naczelnika państwa polskiego Jarosława Kaczyńskiego, który PKO BP, a zapewne i inne spółki giełdowe, i nie tylko giełdowe, kontrolowane przez Skarb Państwa traktuje jak świnkę-skarbonkę PiS" - stwierdza prof. Romanowski.

"Współgra to z unikalną w skali światowej uchwałą Kongresu PiS z 13 lipca w sprawie przyznania, że PiS stosował nepotyzm w spółkach prawa handlowego i będzie stosował nadal" - podsumowuje. Chodzi o uchwałę sanacyjną PiS, w ramach której członkowie rodzin polityków mieli stracić pracę w państwowych spółkach. 

DOSTĘP PREMIUM