Warszawa. Wolontariusze ze schroniska "Na Paluchu" apelują o włączenie ich w proces kontroli

Po wybuchu konfliktu między wolontariuszami a dyrekcją schroniska "Na Paluchu" stołeczny ratusz wysłał do placówki kontrolę. Jednak wolontariusze skarżą się, że zostali pominięci w procesie kontrolnym. "Do teraz nikt nie zgłosił się do nas, reprezentacji wolontariuszy, z żadnymi pytaniami" - napisali w apelu do prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego wolontariusze.
Zobacz wideo

W stołecznym schronisku trwa konflikt pomiędzy wolontariuszami a dyrekcją schroniska. Wprawdzie od lipca, po wspólnych uzgodnieniach powrócił nabór do wolontariatu, jednak to nie koniec problemów. Pilnego remontu wymaga duża część obiektu. Miasto deklaruje wsparcie, a Rada Warszawy może zająć się tą kwestią jeszcze w sierpniu. Kwestią sporną są także opracowane przez władze schroniska nowe zasady adopcji, które budzą niepokój wolontariuszy i zaangażowanych w sprawę stołecznych radnych Koalicji Obywatelskiej.

O problemach "Palucha", m.in. o konflikcie z dyrekcją wokół zasad funkcjonowania schroniska i warunków, w jakich przebywa duża część psów i kotów, od wielu tygodni alarmują tamtejsi wolontariusze.

W związku z konfliktem stołeczny ratusz wysłał kontrolę do schroniska. "Codzienna troska o podopiecznych schroniska oraz sprawna realizacja planowanych inwestycji to poważne wyzwania, które wymagają odpowiedniego zarządzania, a także dialogu ze wszystkimi środowiskami, którym leży na sercu dobro placówki, w szczególności z wolontariuszami" - napisano w oświadczeniu.

Kontrola w schronisku bez udziału wolontariuszy

Kontrola w Schronisku "Na Paluchu" potrwa do 20 sierpnia. Kontrolerzy z urzędu miasta pracują w schronisku od 2 sierpnia. Jak zaznaczył ratusz, badane są: "zasady i funkcjonowanie wolontariatu w schronisku, prawidłowość prowadzenia procesów adopcji, warunki bytowania kotów oraz wykorzystanie sprzętu medycznego służącego do leczenia zwierząt uzyskanego w ramach zbiórek społecznych. Kontrola dotyczy funkcjonowania placówki w okresie od początku 2020 roku do końca lipca roku bieżącego".

Z kontroli cieszą się skonfliktowani z dyrektorem schroniska wolontariusze, apelują jednak do prezydenta o włączenie ich w proces kontrolny. "Do teraz nikt nie zgłosił się do nas, reprezentacji wolontariuszy, z żadnymi pytaniami. Nie jest nam znana nasza rola w procesie kontrolnym. Wszak Urząd Miasta w przesłanym do mediów oświadczeniu zapowiadającym kontrolę sam podkreślił wagę dialogu ze wszystkimi środowiskami, w szczególności z wolontariuszami" - piszą w apelu skierowanym do prezydenta.

Interpelację w tej sprawie ponawiającą apel wolontariuszy skierowała też warszawska radna Joanna Staniszkis. "Nikt nie poprosił wolontariuszy o ich punkt widzenia, o wskazanie niedociągnięć czy problemów wymagających poprawy" - napisała radna w interpelacji.

Stołeczny ratusz odpowiedział w komunikacie: "Kontrolerzy mają obowiązek przeanalizowania i ustosunkowania się do wszystkich zebranych w postępowaniu ustaleń (...) Każdy – pracownicy schroniska, wolontariusze, lekarze oraz inne osoby zainteresowane mogą złożyć kontrolującemu ustne lub pisemne oświadczenie dotyczące badanych kwestii".

Po przeprowadzeniu kontroli zostanie sporządzone wystąpienie pokontrolne, w którym znajdzie się ocena oraz wnioski i zalecenia. Wystąpienie pokontrolne będzie dostępne dla wszystkich zainteresowanych – zostanie opublikowane w Biuletynie Informacji Publicznej Urzędu m.st. Warszawy.

DOSTĘP PREMIUM