Zasieki z drutu kolczastego na granicy polsko-białoruskiej, tam gdzie koczują uchodźcy

Prawie 100 km na granicy polsko-białoruskiej. Za chwilę dalsze 50 km - napisał Maciej Wąsik, wiceminister MSWiA na Twitterze, pokazując zdjęcie drutu kolczastego, który właśnie pojawił się na naszej granicy.

Drut kolczasty długi na 100 km pojawił się właśnie na polsko-białoruskiej granicy, ma być docelowo dłuższy o 50 km. Jego zdjęcie pokazał Maciej Wąsik, czyli zastępca szefa MSWiA Mariusza Kamińskiego. 

Na pasie ziemi niczyjej między granicami Polski i Białorusi w Usarzu Górnym koczuje kilkudziesięciu uchodźców. Wśród nich są kobiety z małymi dziećmi. Często słychać, jak płaczą. Ludzie ci zostali przez białoruskie służby wypchnięci z tego kraju - nie mogą wrócić. Taką taktykę od tygodni stosuje reżim Alaksandra Łukaszenki, by wywrzeć presję na Unię Europejską z powodu sankcji nałożonych na władze Białorusi.

Na miejscu jest reporter TOK FM Jakub Medek. "Przekazaliśmy Straży Granicznej jedzenie, które dla migrantów zebrali okolicznych mieszkańcy. Strażnicy najpierw nie chcieli przyjąć, mówili, że wszystko zapewniają, zresztą rzeczywiście, chwilę wcześniej widziałem, jak przekazują wodę. Ale w końcu wzięli" - relacjonował Medek na Twitterze.

DOSTĘP PREMIUM