Rolnicy znów zablokują drogi. "Trzeba skończyć z fikcją, że PiS reprezentuje wieś". Gdzie będą utrudnienia?

We wtorek i w środę rolnicy z Agrounii zamierzają zablokować kilkanaście dróg w całym kraju. To z powodu "nieudolnej" - ich zdaniem - walki rządu z Afrykańskim Pomorem Świń i niskich cen skupu zwierząt. Rolnicy domagają się pilnego spotkania z premierem. Ich protesty mają potrwać nawet 48 godzin.
Zobacz wideo

Rolnicy mówią w sumie o 14 drogach, przez które już od rana (we wtorek) nie będą mogli przejechać kierowcy. To między innymi krajowa "19" w Radzyniu Podlaskim, "76" w Wólce Zastawskiej na Lubelszczyźnie i droga krajowa numer 5 w Kołaczkowie - w województwie kujawsko-pomorskim.

Oprócz tego dwudniowe blokady planowane są na "50" - w Czaplinku na Mazowszu i Alei Żołnierzy I Armii Wojska Polskiego w Rzeszowie.

"Trzeba skończyć z fikcją, że PiS reprezentuje wieś"

- Naszym warunkiem jest rozpoczęcie rozmów z rządem. Chcemy rozmów dwustronnych: AgroUnia - rząd, polscy rolnicy - polscy politycy - mówił lider Agrounii Michał Kołodziejczak. Jego zdaniem nie da się dzisiejszych problemów polskiej wsi rozwiązać przedstawieniem dwóch, trzech czy nawet pięciu postulatów. - Mamy i zaprezentujemy 21 punktów już w trakcie blokad, jeżeli rząd nie odezwie się wcześniej, na temat których chcemy rozpocząć rozmowy z rządem i rozwiązać problemy polskiej wsi - podkreślił.

- Trzeba skończyć z fikcją, że Prawo i Sprawiedliwość reprezentuje wieś. Jest całkiem inaczej - mówił. - Niech oni przestaną nas oszukiwać, że ich zapleczem jest polska wieś. Ich zapleczem to są wątpliwej jakości biznesmeni, którzy na rolnikach się dorabiają i dostarczają im maszyny, które stanowią "ustawki" i mają udawać dobrobyt polskiej wsi - dodał.

Kołodziejczak przekonywał, że rolnicy będą protestować "do skutku", a wtorkowe i środowe protesty mają być jedynie preludium tego, co wydarzy się na jesieni. Lider Agrounii zapowiedział też, że rolnicy chcą pokazać swoją solidarność także z innymi grupami, dlatego we wrześniu wesprą protest pielęgniarek. 

- To jak rząd potraktował pielęgniarki - kobiety, które stanęły na pierwszej linii frontu w walce z pandemią, to jest karygodne. Praca pielęgniarek została po prostu ukradziona. Nie dostały za nią godziwej zapłaty, a ta zapłata im się należy - mówił. 

AgroUnia to ruch rolniczy i organizacja, której liderem i założycielem jest Michał Kołodziejczak. W ubiegłym tygodniu Kołodziejczak poinformował PAP, że został złożony wniosek o rejestrację AgroUnii jako partii politycznej.

DOSTĘP PREMIUM