Co zrobić z akumulatorami z aut elektrycznych? "Polska może być championem w innowacji"

Jak powinno wyglądać drugie życie baterii z samochodów elektrycznych? - Gdyby Polska szybko zainteresowała się rynkiem second life tych urządzeń, moglibyśmy być innowatorem na rynku europejskim - ocenił w TOK FM Marcin Mizgalski, aktywista ekologiczny i entuzjasta elektromobilności.
Zobacz wideo

Po polskich i europejskich drogach jeździ coraz więcej samochodów elektrycznych, co jednych ekologów cieszy, ale inni wskazują na problem coraz większej ilości akumulatorów, które mogą degradować środowisko. Jak więc powinno wyglądać drugie życie baterii z samochodów elektrycznych?

- Opracowałem projekt, który nie tylko mógłby rozwiązać ten problem, ale mógłby sprawić, że Polska szybko i za nieduże pieniądze stałaby się championem w innowacyjnym wykorzystywaniu akumulatorów z samochodów elektrycznych - mówił w TOK FM Marcin Mizgalski, aktywista ekologiczny i entuzjasta elektromobilności.

Jak dodał, na koniec 2021 roku tylko na terenie Unii Europejskiej będzie produkowało się 2,5 mln samochodów elektrycznych rocznie. - Mniej więcej 10 proc. z tego będzie kończyło życie każdego roku, bo będą wycofywane z użytku z powodu kolizji i wypadków. Według danych Tesli, 97 proc. samochodów elektrycznych po kolizji ma nienaruszone akumulatory. Mamy więc rocznie ponad 200 tys. akumulatorów o dużej pojemności, takich, które wystarczyłyby dla domu jednorodzinnego - wyjaśniał.

Jego zdaniem, baterie z samochodów elektrycznych to "idealne magazyny energii dla naszych domów, bloków, budynków firm". - To jest energia, którą w ciągu jednego dnia możemy ładować na naszych dachach za pomocą paneli, a po zmroku te akumulatory będą oddawały energię. Gdyby Polska szybko zainteresowała się rynkiem second life tych urządzeń, moglibyśmy być innowatorem na rynku europejskim - ocenił. - Żywotność takich akumulatorów liczona jest przynajmniej na kilkanaście lat, a możemy je pozyskiwać właściwie za darmo, za cenę złomu - dodał.

Jednak - jak stwierdził - pomysł na wtórne wykorzystywanie akumulatorów z samochodów elektrycznych, który zgłosił do jednej z rządowej agencji, przepadł tam "jak kamień w wodę".

Zapewnił jednak, że ma ponad 50 innych projektów, które mogą posłużyć środowisku. Jak je wymyśla? - Gdy patrzę na swoje dzieci, gdy bawią się klockami lego, to widzę, że magią tych klocków nie jest to, że da się je złożyć po prostu do kupy, tylko na tym, że powyżej pewnej masy krytycznej te klocki uruchamiają myślenie, że da się z nich zbudować wszystko. Moje dzieci bardzo szybko wyszły poza instrukcje, które kazały im budować w określony sposób. To nie kwestia genialności, tylko wykorzystywania tego, co jest dostępne, i tworzenie innowacyjnych rozwiązań - zakończył gość TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM