Czy wszyscy musimy być informatykami, żeby odnaleźć się na rynku pracy? "Nie dajmy się zwieść takiej pokusie"

- Badania pokazują, że jeśli chodzi o szukanie pracy, to bezpieczniej mogą się czuć studenci informatyki i kierunków związanych z nowymi technologiami cyfrowymi. Nie dość, że oni właściwie w 100 proc. znajdują pracę, to jeszcze zarabiają średnio półtora razy więcej niż absolwenci innych kierunków - mówiła w TOK FM dr Justyna Pokojska. Czy to znaczy, że wszyscy musimy być informatykami?
Zobacz wideo

Po co są nam studia wyższe, jakie kierunki zapewnią dobrą pracę i uniwersytety powinny być szkołami zawodowymi, które przygotowują pracowników do wyjścia na rynek pracy? Na te pytania odpowiadała w TOK FM dr Justyna Pokojska z Uniwersytetu Warszawskiego.

- Badania pokazują, że jeśli chodzi o szukanie pracy, to bezpieczniej mogą się czuć studenci informatyki i kierunków związanych z nowymi technologiami cyfrowymi. Bo w tym momencie one są nam to absolutnie niezbędne, by transformacja cyfrowa w naszym społeczeństwie przebiegła pomyślnie. Nie dość, że ci absolwenci właściwie w 100 proc. znajdują pracę, to jeszcze zarabiają średnio półtora razy więcej niż absolwenci innych kierunków - mówiła dr Pokojska.

Zauważyła jednak, że nie warto iść za "modą bycia informatykiem", jeśli ktoś tego nie czuje. - Z niewolnika nie ma pracownika – przypomniała stare porzekadło. Jak dodała, kierunek studiów powinno się wybierać nie tylko pod kątem późniejszego odnalezienia się na rynku pracy, ale również ze względu na możliwości rozwoju, które one dają. - Bo jeśli wpadniemy w ten obszar, który nas interesuje i uda nam się związać przyszłość z tym, co nas interesuje, to będzie nam łatwiej dostosowywać się do zmian na rynku pracy - przekonywała.

Zwróciła uwagę, że programować potrafi ok. 3 proc. Polaków i to "w tym momencie wystarcza". - Więc nie dajmy się zwieść takiej pokusie, że każdy musi być teraz informatykiem. Kluczowe jest, byśmy się przygotowali na to, że kompetencje cyfrowe musimy mieć wszyscy. Bez względu na to, czy jesteśmy tłumaczami, pracujemy w mediach czy uczymy innych, to kompetencje cyfrowe są nam niezbędne do funkcjonowania - powiedziała. 

Dodała, że cześć ludzi na rynku pracy jeszcze buntuje się przeciw przymusowi nabywania kompetencji cyfrowych. - Bo na razie przechodzimy proces oswajania się ze zmianą cyfrową, ale za kilka lat to będzie już tak oczywiste, że ten bunt okaże się zupełnie nieuzasadniony - oceniła. 

Rola uniwersytetu

Na pytanie, czy uniwersytet powinien być szkołą zawodową, zaprzeczyła. - Kluczowe jest to, by podczas tych pięciu lat studiowania można było rozszerzyć swoje horyzonty, odkryć kierunki rozwoju. Uniwersytet powinien zachęcić studentów, żeby sami poszukiwali odpowiedzi na różne pytania - mówiła dr Justyna Pokojska.

Jak argumentowała, studenci socjologii jeszcze 10 lat uczyli się z podręczników, które bardzo szybko stały się nieaktualne, bo nie pojawiły się w nim takie słowa jak np. "Internet". Dlatego też – zdaniem ekspertki – zamiast wkuwać sztywne formułki na uniwersytecie, student powinien umieć "uczyć się nowych rzeczy i poduczać starych". - Właśnie tę umiejętność odnajdywania się w zmiennym świecie chcielibyśmy przekazać naszym studentom – zakończyła gościni TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM