Tereny pod fabrykę Izera to zdrowy las, a nie teren zdegradowany - przekonują mieszkańcy

Młody cenny las, zdrowy ekosystem - tak o terenie przeznaczonym pod fabrykę Izery w Jaworznie mówią mieszkańcy miasta przeciwni wycince drzew oraz ekolodzy. Warto przypomnieć również , że kilka miesięcy temu Lasy Państwowe zabroniły wycinki drzew w tym miejscu. Teraz jednak sprawę załatwi ustawa "lex Izera", która czeka tylko na podpis prezydenta RP.
Zobacz wideo

Prezydent Jaworzna Paweł Silbert przekonuje, że to pogórnicza hałda wypełniona jałowym kamieniem, a minister środowiska Michał Kurtyka teren nazywa silnie zdegradowanym. Wystarczy jednak spacer z mieszkańcami miasta zaangażowanymi w obronę lasu. - Prezydent mojego miasta buduje wizję budowy fabryki na kłamstwie. Jest to cenny las, zdrowy ekosystem, polecam spacer każdemu – mówi Anna. A Ewelina dodaje: – Mamy także miejsce bez drzew, to osadnik, który nie został zrekultywowany, ale nawet tu kwitnie życie.

Obie młode kobiety na spotkanie w jaworznickim lesie zaprosił Dominik Madej, mieszkaniec Jaworzna reprezentujący Młodzieżowy Strajk Klimatyczny. - Nie czarujmy się, to nie jest Puszcza Białowieska, ale to też nie jest hałda, tylko pełnowartościowy las . Są oczywiście miejsca zdegradowane, ale to las, który należy chronić zwłaszcza w kontekście kryzysu klimatycznego - mówi aktywista. 

Z Anną, Eweliną i Dominikiem reporter TOK FM Grzegorz Kozieł przedarł się przez gęstwinę, aż do miejsca gdzie znajduje się osadnik. Tam rzeczywiście lasu nie ma, ale są to tylko 44 z 265 ha przeznaczonych pod wycinkę. W zdecydowanej większości to 50 - 70 letni drzewostan. Dlatego kilka miesięcy temu Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Katowicach nie wydała zgody na wycinkę, wskazując na inne tereny np. w Rudzie Śląskiej, czy Zabrzu. Powodem negatywnej opinii była m.in. wnioskowana przez Jaworzno ogromna powierzchnia lasu do wycięcia.

Większość radnych Jaworzna, niezależnie od opcji politycznych jest za wycinką lasu i tworzeniem nowych miejsc pracy.

DOSTĘP PREMIUM