Co z obchodami na Westerplatte? Dulkiewicz: Zaproszenia nie przyszły, ale ja i tak czuję się zaproszona

- Ja się na nikogo nie obrażam. Dla nas najważniejsze jest to, by oddać hołd ludziom, którzy bronili Westerplatte - mówiła w TOK FM prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz, odnosząc się do corocznego już sporu wokół rocznicy wybuchu II wojny światowej w Gdańsku. W tym roku najpewniej znów odbędą się oddzielne uroczystości. Żadnego zaproszenia na te rządowe - jak podała polityczka - jeszcze nie otrzymała.
Zobacz wideo

Wielkimi krokami zbliża się 82. rocznica wybuchu drugiej wojny światowej, a wraz z nią obchody na Westerplatte. Od kilku już lat miejsce to i uroczystości są przedmiotem sporu między rządem a władzami Gdańskami. Rok temu miasto zorganizowało własne obchody, a władze centralne - własne. Szef MON Mariusz Błaszczak, jak przypomniała Karolina Lewicka, nie zgodził na wspólne ich organizowanie. Jak to będzie teraz?

Prezydent Gdańska, która była gościem Wywiadu Politycznego w TOK FM, przyznała, że prawdopodobnie tak samo. - Rok temu usiłowałam rozmawiać z panem ministrem, proponując współpracę, wspólne obchody. Ja się na nikogo nie obrażam. I choć jeszcze zaproszenia nie przyszły, ja się i tak czuję zaproszona, i tak o 4.45 na Westerplatte będę - poinformowała Dulkiewicz.

Prezydent zapewniła, że "dla miasta najważniejsze jest to, by oddać hołd ludziom, którzy 82 lata temu bronili Westerplatte". Zaznaczyła też, iż ma nadzieję, że w przemówieniach rządzących poruszony zostanie nieco "szerszy kontekst" wojny, a nie tylko to, co działo się 82 lata temu. 

Spór o Westerplatte

Pierwszy spór o uroczystości na Westerplatte obserwowaliśmy w 2017 roku. To wtedy całą Polskę obiegły zdjęcia, na których funkcjonariusz Żandarmerii Wojskowej zatrzymuje idącego do mówinicy harcerza, który miał odczytać Apel Pamięci. W efekcie apel odczytał żołnierz.

W 2019 roku w obchodach na Westerplatte udział wziął Franz Timmermans, ówczesny pierwszy wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej ds. praworządności. W związku z jego obecnością rząd PiS zarzucał władzom Gdańska, że upolityczniają uroczystości. Aleksandra Dulkiewicz broniła się z kolei, że Timmermans w żaden sposób nie atakował rządzących, ale zwyczajnie dziękował "bohaterskim Polakom" w imieniu Europejczyków i swoim własnym.

Przypomnijmy, że Prawo i Sprawiedliwość w 2019 roku przyjęło specustawę o terenie półwyspu, na mocy której przekazało Westerplatte w ręce Skarbu Państwa.

DOSTĘP PREMIUM