Dziennikarz Radia Gdańsk miał zostać zwolniony po podpisaniu apelu ws. "lex TVN"

Marcin Mindykowski, dziennikarz publicznego Radia Gdańsk, został zwolniony z pracy - informuje "Gazeta Wyborcza". Wcześniej podpisał się pod apelem o wolność mediów.
Zobacz wideo

Jak pisze "Gazeta Wyborcza" o zwolnieniu Mindykowskiego na Facebooku napisała Magdalena Świerczyńska-Dolot, dziennikarka wcześniej związana z Radiem Gdańsk, obecnie pracująca w Radio 357.

"Marcin po 9 latach współpracy z RG dostał list z jednym zdaniem, w którym go poinformowano o rozwiązaniu umowy. Bez podania powodu. Ot, takie pokazanie: mamy gdzieś Ciebie i Twoja pracę. Na Twoje miejsce jest wielu innych, wiernych, lojalnych, niekoniecznie rzetelnych i z tak dużą wiedzą. Prezes nawet nie chciał się spotkać z Marcinem w cztery oczy. Stchórzył jak zawsze" - skomentowała Świerczyńska-Dolot. Dziennikarz na antenie zajmował się kulturą i muzyką. Apel o wolność mediów podpisało ponad tysiąc dziennikarzy, związany jest on z planem wprowadzenia tzw. lex TVN. 

Lex TVN". O co chodzi w projekcie?

Przypomnijmy, projekt nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji, nazywany "lex TVN" - przygotowany przez posłów PiS - zmienia zasady przyznawania koncesji na nadawanie dla mediów z udziałem kapitału spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Zdaniem wielu dziennikarzy, ekspertów i polityków opozycji projekt jest wymierzony w Grupę TVN, bo wejście w życie zawartych w projekcie przepisów może oznaczać konieczność sprzedaży TVN-u przez amerykański koncern Discovery.

Według projektu koncesję na rozpowszechnianie programów radiowych i telewizyjnych może uzyskać podmiot z siedzibą w państwie członkowskim Europejskiego Obszaru Gospodarczego, pod warunkiem że nie jest zależny od osoby zagranicznej spoza EOG. 11 sierpnia Sejm przyjął projekt nowelizacji, teraz czeka ona na decyzję Senatu.

DOSTĘP PREMIUM