Nowe informacje ws. chłopców, którzy zatruli się grzybami. 5-latek został zdyskwalifikowany do przeszczepu

Młodszy syn z rodziny afgańskiej, która zatruła się grzybami został zdyskwalifikowany z leczenia przeszczepieniem wątroby. Operacja starszego, sześcioletniego, właśnie się rozpoczyna - poinformowali we wtorek rano lekarze z Centrum Zdrowia Dziecka.

W poniedziałek portal OKO.press informował o zatruciu się grzybami przez afgańską rodzinę, która kilka dni wcześniej została ewakuowana z Kabulu. Zamieszkali w ośrodku dla cudzoziemców w Dębaku pod Warszawą. 

Jak podali we wtorek na konferencji prasowej lekarze z Centrum Zdrowia Dziecka - dzieci wraz z rodziną przebywali od 23 sierpnia w ośrodku, a w dniu 24 sierpnia spożywali grzyby. W dniu 26 sierpnia dwójka dzieci została przyjęta do CZD, w trzecie dziecko trafiło do tej placówki dzień później.

- Chłopcy w wieku 5 i 6 lat, od momentu przyjęcia do Centrum Zdrowia Dziecka byli w bardzo ciężkim stanie, który stale się pogarszał. Chłopcy cały czas są hospitalizowani na oddziale intensywnej terapii - powiedzieli lekarze.

- Stan chłopców jest w tej chwili krytyczny. Pięciolatek został zdyskwalifikowany z leczenia przeszczepieniem wątroby ze względu na uszkodzenie centralnego układu nerwowego. Starszy chłopiec, w wieku 6 lat, został zakwalifikowany do przeszczepienia wątroby. Zabieg odbywa się w dniu dzisiejszym. Jednak rokowanie co do przeżycia jest nadal bardzo poważne. Dziewczynka w wieku 17 lat jest w stanie stabilnym. U niej rokowanie co do przeżycia jest dość dobre - poinformowali.

Operacja starszego chłopca

W poniedziałek w mediach pojawiła się informacja, że w przypadku młodszego chłopca doszło do "śmierci mózgu". Lekarze - poproszeni o odniesienie się do tego - podali, że "są standardy potwierdzenia śmierci mózgu". - Wiemy, że tu doszło do nieodwracalnego uszkodzenia mózgu. Natomiast procedury, które mają to potwierdzić będą przeprowadzane wtedy, kiedy pacjent będzie spełniał kryteria - wskazali.

Poinformowali również, że od soboty trwają badania potencjalnych dawców wątroby dla chłopców. Pięcioro kolejnych dawców zostało "z różnych względów medycznych" zdyskwalifikowanych. - Dopiero szósta osoba przeszła badania i dlatego w tej chwili zaczynamy operację przeszczepienia, równolegle z kolegami z WUM [Warszawski Uniwersytet Medyczny - red.] przy ulicy Banacha - powiedzieli lekarze z CZD.

Zabieg, jak dodali, będzie przebiegał "tak samo, jak każdy przeszczep rodzinny". - Najpierw pobranie fragmentu wątroby w klinice w WUM, a u nas operacja biorcy. Właśnie zaraz ją zaczniemy, usunięciem niewydolnej chorej wątroby - wyjaśnili.

Jak informował wcześniej rzecznik prasowy Urzędu do Spraw Cudzoziemców Jakub Dudziak, w placówce w Dębaku do lekarza z problemami żołądkowymi zgłosiło się pięciu Afgańczyków, ale nie poinformowali o zjedzeniu grzybów. Lekarz rozpoczął leczenie objawów. Następnego dnia, w związku z pogorszeniem stanu zdrowia, do ośrodka wezwano karetki pogotowia.

Zarówno rzecznik UdSC, jak i burmistrz Podkowy Leśnej, sprostowali informację (które pojawiły się materiale OKO.press), że cudzoziemcy otrzymują jedzenie dwa razy dziennie i zwyczajnie byli głodni. - Posiłki w ośrodku cudzoziemcy otrzymują trzy razy dziennie, pierwszego dnia pobytu dostali jeden ciepły posiłek, ale także suchy prowiant - zaznaczył burmistrz Artur Tusiński.

DOSTĘP PREMIUM