Co wolno władzy podczas stanu wyjątkowego, a czego nie? "Chodzi o blokadę informacyjną"

Jakie zasady panują na obszarze objętym stanem wyjątkowym? Profesor Ryszard Piotrowski - konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego - tłumaczył w TOK FM, które mogą zostać zniesione, a co zostaje nienaruszalne.
Zobacz wideo

We wtorek Rada Ministrów postanowiła wystąpić do prezydenta z wnioskiem o wprowadzenie stanu wyjątkowego na okres 30 dni w przygranicznym pasie między Polską a Białorusią. Chodzi o 115 miejscowości w województwie podlaskim i 68 miejscowości w województwie lubelskim.

Jak mówił na konferencji minister spraw wewnętrznych, wniosek do prezydenta Andrzeja Dudy trafi niebawem, a jeśli ten podpisze rozporządzenie - stan ma być wprowadzony "w trybie natychmiastowym". Prof. Ryszard Piotrowski w TOK FM zwracał jednak uwagę, że konieczne jest jeszcze rozstrzygnięcie Sejmu. 

- Rozporządzenie o wprowadzeniu stanu wyjątkowego prezydent przedstawia Sejmowi w ciągu 48 godzin od jego podpisania. I to rozporządzenie Sejm niezwłocznie rozpatruje, i może je uchylić bezwzględną większością głosów. W związku z tym to nie jest jeszcze takie pewne, że ten stan będzie rzeczywiście obowiązywał - powiedział konstytucjonalista.

Prof. Piotrowski doprecyzował również, jakie uprawnienia daje władzy wprowadzenie stanu wyjątkowego, a na co nie pozwala. 

- Można internować, można wprowadzić blokadę informacyjną - a chyba o to chodzi. Można wprowadzić nakaz noszenia dowodu tożsamości, zawiesić prawa do organizowania zgromadzeń, zawiesić działalność stowarzyszeń i partii politycznych, związków zawodowych czy wprowadzić cenzurę - wymieniał. 

Dodał, że dozwolone jest też - w takiej sytuacji - blokowanie sygnału radiowego i telewizyjnego na wskazanym obszarze, a także zawieszenie funkcjonowania transportu. 

- Z wypowiedzi na konferencji wynikało, że chodzi o blokadę informacyjną i blokadę dostępu obywateli i organizacji pozarządowych do tego pasa przygranicznego - nadmienił.

"Nie można ograniczyć prawa człowieka do godności"

Prof. Piotrowski wymienił również prawa, których stan wyjątkowy nie znosi. Wskazał, że "nie można ograniczyć prawa człowieka do godności i humanitarnego traktowania". - Nie można też ograniczyć reguł ponoszenia odpowiedzialności karnej, prawa do sądu, prawa do prywatności, sumienia i wolności, praw rodziny i dziecka. Nie można ponadto ograniczyć praw człowieka wyłącznie z powodu rasy, płci, wyznania, pochodzenia społecznego, urodzenia oraz majątku - wyliczał gość TOK FM. - To są gwarancje, które wydają się szczególnie istotne wobec tego, co można zrobić - dodał. 

Podczas wspomnianej przez profesora konferencji szef MSWiA Mariusz Kamiński powiedział, że na terenie, na którym wprowadzony ma być stan wyjątkowy "nie będzie możliwości organizowania zgromadzeń, imprez masowych, będą bardzo ostre rygory dotyczące posiadania broni czy amunicji".

- Jeśli chodzi o możliwość pojawienia się tam osób, które nie są tam zameldowane, które nie mieszkają tam na stałe, będą tutaj wprowadzane bardzo daleko idące ograniczenia. Nie będą one dotyczyły służby zdrowia, urzędników, funkcjonariuszy publicznych, którzy wykonują tam swoje działania zawodowe. Natomiast dla osób, które organizują różnego rodzaju happeningi na granicy, którzy niszczą instalacje graniczne - to te przepisy spowodują, że oni nie będą mogli się w tym pasie przemieszczać - dodał.

DOSTĘP PREMIUM